Reklama

Głuche telefony i brak internetu u klientów Vectry

28/09/2011 19:22

Nie ma takiego numeru — taki komunikat słyszymy kiedy dzwonimy do niektórych abonentów sieci Vectra. Oni natomiast nie mogą wykonać żadnego telefonu. Jak twierdzą nasi czytelnicy usterka trwa już od tygodnia, a operator bagatelizuje problem — A co jeśli trzeba będzie wezwać pogotowie? — pytają.



— W kwietniu założyliśmy mamie numer telefoniczny w Vectrze, od tamtej pory były już cztery awarie, jednak usterka trwała kilka godzin, góra jeden dzień, a teraz wydłużyła się aż do tygodnia — narzeka Hanna Bidzińska — Mama ma prawie 80 lat, telefon to jej jedyny kontakt ze światem. Ona mieszka na Trybunalskiej, a my na Robotniczej i musimy biegać tam i z powrotem, żeby dowiedzieć się, czy u niej jest wszystko w porządku — opowiada kobieta.



To nie jest odosobniony przypadek. W biurze Vectry na Browarnej zdenerwowani klienci próbują dowiedzieć się, co się dzieje. W kolejce stoją po kilkadziesiąt minut. W tym samym czasie, i przy tym samym stoliku, obsługiwane są także osoby podpisujące umowy.


— Dajcie spokój. Co tu się dzieje? Dodzwonić się do nich nie można, bo nie mają nawet numeru telefonu i trzeba do nich przychodzić
osobiście — kręci głową Lucjan Drezer — A jak już tu przyszliśmy i staliśmy pół godziny w kolejce, to tylko po to, żeby dostać numer do
centrali w Gdyni — dodaje jego żona Krystyna.


Vectra się broni. Jak umie.


— Mamy przecież infolinię — odpowiada Krzysztof Stefaniak, rzecznik Vectry. — Obecnie każdą sprawę z Vectrą można załatwić przez telefon.


Argument o infolinii nie trafia do naszej kolejnej rozmówczyni, 58-letniej pani Reginy.


— Jednej rzeczy nie mogę zrozumieć: to jest ich infolinia, ja mam u nich abonament, a w nim darmowe minuty, a i tak muszę za takie połączenie płacić. I to sporo, bo zanim mnie połączy z obsługą, to przez kilkanaście minut słucham automatu — stwierdza zdenerwowana emerytka. Jej irytację zwiększa jeszcze jeden fakt. — Kiedy mój telefon nie działa, musiałabym dzwonić z komórki, nie chcę nawet myśleć jaki byłby mój
 rachunek — mówi.





— Telefonu nie mam od zeszłego wtorku, a w weekend to już nawet przestał mi działać internet — informuje Kazimierz Mrozik, mieszkający na Zawadzie. — Niektórzy niby dostali wiadomość na meila, że będą jakieś zakłócenia, ale do mnie nic nie dotarło. 


Operator wystosował jednak do użytkowników komunikat. 
"Obecnie obserwujemy występowanie przerw w dostępie do usług internetu i telefonu Vectry na niektórych obszarach Elbląga. Nie znamy przyczyn pojawiania się tych przerw, usilnie pracujemy nad jak najszybszym ich zlokalizowaniem i usunięciem" - czytamy w oświadczeniu Vectry.


Zaniepokojonych uspokaja także rzecznik Vectry. 
— Jeśli tylko zlokalizujemy przyczynę usterki, natychmiast ją naprawimy — zapewnia Krzysztof Stefaniak. — Prosimy, żeby każdą usterkę zgłaszać do Vectry telefonicznie, a będzie indywidualnie załatwiona jak najszybciej.
Ale jak twierdzą klienci Vectry, telefon i internet to nie wszystko, psuje się też telewizja.
— Kanały pojawiają się i znikają — mówi jedna z naszych Czytelniczek. — A czasami dekoder w ogóle nie odbiera sygnału. Zgłosiłam to już dwa tygodnie temu i ciągle słyszę, że nie wiedzą, co się dzieje. To kto ma wiedzieć jak nie oni? 
Także w tym przypadku rzecznik firmy nie widzi specjalnych problemów. Według niego: "Vectra nie odnotowała masowego problemu z telewizją u elbląskich abonentów".
— To są pojedyncze przypadki — ucina.


Zuzanna Gajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama