Reklama

Gruz dwa miesiące czekał na wywiezienie. MPO bije się w pierś

01/10/2014 08:07

Przez dwa miesiące Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania pozostawało głuche na prośby Czytelniczki o wywiezienie gruzu. Teraz MPO bije się w pierś. — To kardynalny błąd — przyznaje Michał Wawryn, dyrektor spółki.

Wszystko zaczęło się od tego, że pani Magdalena kupiła od Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania worki do wywozu odpadów. Wypełnione gruzem pozostawiła na podwórku przy śmietniku, który później został przeniesiony w inne miejsce. Problem w tym, że worki zalegały na podwórku. I to przez dwa miesiące. W poniedziałek pani Magdalena całą historię opisała w mailu, który skierowała m.in. do naszej redakcji (pełna treść tutaj). Jeszcze tego samego dnia list ukazał się na naszej stronie internetowej www.dziennikelblaski.pl. Efekt? We wtorek rano pozostawiony w workach gruz zniknął z podwórka. Pozostało jednak pytanie o jakość usług świadczonych przez MPO?

Szefostwo przedsiębiorstwa bije się w pierś. Sytuacja miała być wynikiem prostego błędu człowieka.
— Osoba, która odebrała sygnał od tej pani, że można odebrać gruz, nie przekazała tej informacji dalej, kierowcy, który jest za to odpowiedzialny — wyjaśnia dyrektor spółki Michał Wawryn. — To kardynalny błąd, ta osoba nie pracuje już na tym stanowisku — dodaje.
Jak zapewnia szef przedsiębiorstwa tak długi czas oczekiwania na wywóz gruzu nie jest normą.
— Odbiór jest ustalany albo podczas zakupu worków albo później telefonicznie, a wywóz odbywa się na bieżąco — dodaje Wawryn.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama