Reklama

Historia Mostowej... ulicy pełnej pięknych kamienic

25/09/2015 09:56

Przy dawnej ulicy Mostowej stało kilka kamienic wyróżniających się swoją znakomitą architekturą. Mniej więcej pośrodku południowej zabudowy ulicy przebiegała zachowana do dzisiaj Ścieżka Kościelna. Kamienice doń przylegające uratowały się szczątkowo z wojennych zniszczeń i pogromu powojennych rozbiórek.

Tylko jedna trzecia pozostała z dawnej Ścieżki Kościelnej (Kirchensteig), zwanej kiedyś Ciasnym Zaułkiem (Enge Gasse), czy też Drogą Ciał (Körpersteig, Körperstraße) – łączącej trzy staromiejskie kościoły: Najświętszej Maryi Panny, św. Mikołaja oraz św. Ducha. Podobno jej nazwa wyprowadzana była z czasów, gdy służyła ona eksportacji ciał zmarłych na cmentarz i jednocześnie dawała duży skrót w ciasnej, staromiejskiej zabudowie. Dzisiaj to urokliwy i chętnie odwiedzany zaułek Starego Miasta.
Z kamienic stojących po południowej stronie ul. Mostowej z pewnością do najładniejszych należała kamienica nr 4. Miała oryginalny, odbiegający od schematu szczyt, z napisem „Panie, zostań z nami” (Herr bleibe bei uns) i ukoronowany figurą „Justitii” - rzymskiej bogini sprawiedliwości. Szczyt ożywiały zwierzęce maski oraz pestkowe wiązania. [piano]
Urodą zachwycały również kamienice pod numerami 10, 14/15, 16, 17, 18 i 19. Na zamieszczonych do artykułu zdjęciach dominuje kamienica przy ul. Mostowej 17, która przed wojną należała do kupca Friedricha Lange. Widać jej pięciostopniowe przedproże i barokowe zdobienia datowane na 1750 r. Chociaż uznawano, że w tej formie powstała w 1620 r., jako dom renesansowy, bogato dekorowany, gdzie widać wpływy holenderskiego manieryzmu. Ale o gotyckiej przeszłości tej kamienicy świadczą wysokie blendy okienne. Rzuca się w oczy znaczna szerokość kamienicy oraz cztery okna na każdej kondygnacji.
Po lewej stronie kamienicy nr 17 wyłania się Ścieżka Kościelna, a po prawej barokowa kamienica nr 16, w której sklep z nasionami miał kupiec Heinrich Wibbing, a w latach 1926/1928 sklep obuwniczy prowadził Żyd Adolf Israelski. Jak ktoś ma dużo szczęścia, to jeszcze dzisiaj może natknąć się u antykwariuszy na blaszaną łyżkę do butów z napisem „Schuhwarenhaus Adolf Israelski, Elbing, Brückstraße 16”.
Na dwóch zamieszczonych do artykułu zdjęciach widać między innymi trzy kamienice – nr 19, 18 i 17, które jako pierwsze zostały zrekonstruowane w latach 70. ubiegłego stulecia. Ksiądz dr Mieczysław Józefczyk w swojej książce „Na początku drogi” opisuje ile trudności, problemów, dosłownie rzucaniem kłód pod nogi etc. miał przy odbudowie tych kamienic ze strony ówczesnego Wydziału do Spraw Wyznań Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku i jego dyrektora – Jana Szewczyka, którego gorliwymi pomagierami i doradcami (w negatywnym tego słowa znaczeniu) byli oczywiście niektórzy elbląscy funkcjonariusze SB i MO. Telefon plebanii św. Mikołaja był na stałym podsłuchu, więc wszelakie podłości i haniebne zachowania uzupełniały na bieżąco tamtejszą siermiężną rzeczywistość. Ks. dr M. Józefczyk nie raz i nie dwa słyszał więc od dyr. J. Szewczyka - „ksiądz ma zamiar wybudować hotel, nie plebanię! Ile tam jest pokoi, ile węzłów sanitarnych! Nigdy na to nie pozwolę, prędzej mi tu palma wyrośnie niż ksiądz otrzyma zezwolenie” oraz że „władze polityczne nie są zachwycone zbyt szybkim tempem prac budowlanych”… Duże problemy powstały zwłaszcza ze sprowadzeniem piaskowca z Szydłowca, przeznaczonego na wystrój portalu kamienicy nr 17 oraz maswerków czterech okien kościoła św. Mikołaja. „W Szydłowcu ginęły zamówienia, otrzymywałem odpowiedzi negatywne, powołujące się na brak mocy przerobowej, brak zezwolenia z centrali krakowskiej, brak poparcia różnych urzędów…”.
Na zwieńczeniu kamienicy nr 17 zamieszczono kamienną figurę św. Mikołaja, a pod nią płaskorzeźbę głowy M. Kopernika, jako symbolu roku 1973 - roku obchodów 500. rocznicy urodzin Wielkiego Astronoma. Ówczesne władze peerelowskie przedstawiały Kopernika jako człowieka „który wykradł Bogu niebo”, negowały jego przynależność do stanu kapłańskiego, jego wiarę w Boga i przywiązanie do kościoła…
Koniec końców trzy kamienice wybudowano oraz zasiedlono. Również tą pod nr 19. Tu znajdowała się apteka Erwina Stepke, który w 1973 r. odwiedził ks. dr M. Józefczyka. Dzisiaj cieszą one oko nie tylko elblążan, ale również turystów. Ci ostatni ciągle zapytują, czy to są oryginalne, zachowane z przedwojnia kamieniczki? Nie chcą uwierzyć, że tylko w skromnej części dwie z nich mają w sobie pozostałości z dawnych czasów. I nic dziwnego, od ich wybudowania minęło już ponad czterdzieści lat i volens nolens – osiadła na nich patyna czasu. Wszystko odbyło się według znanego powiedzenia - per aspera ad astra /przez trudy do gwiazd/ - kamieniczki zachwycają swoim urokiem, nawiązują bowiem pewnymi detalami do swego dawnego wyglądu. Dzisiaj kamieniczki nr 14-19 należą do parafii św. Mikołaja.
Lech Słodownik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama