Reklama

III liga: Olimpia 2004 Elbląg - Czarni Olecko 4:0

28/08/2011 10:42

W spotkaniu 3. kolejki Olimpia 2004 Elbląg pokonała przed własną publicznością Czarnych Olecko 4:0 (2:0). Hat-trickiem popisał się pozyskany z I-ligowej Olimpii Anton Kołosow. Jest to druga wygrana elblążan w tym sezonie i druga na własnym boisku.

Młody zespół Czarnych tylko w pierwszych dwudziestu minutach dotrzymywał kroku bardziej doświadczonej drużynie gospodarzy. Rywale zdołali nawet wypracować sobie dwie dogodne sytuacje, ale pod elbląską bramką zabrakło im skuteczności.

- Mieliśmy swoje sytuacje, dwa razy sam na sam i jeśli tego się nie strzela no to trudno później mówić o korzystnym wyniku - stwierdził Tomasz Karniej, trener Czarnych. - Z czasem brakuje sił, przeciwnikowi zaczyna wychodzić wszystko, do tego dochodzi pogoda i później tak te mecze wyglądają.

Piłkarze Olimpii po wyrównanym początku rywala "napoczęli" w 21 minucie. Z lewej strony dośrodkował Tomasz Augustyńczyk, a w polu karnym niepilnowany Anton Kołosow z pięciu metrów głową skierował piłkę do siatki. Strata bramki sprawiła, że z rywali uszło powietrze, a przewaga Olimpii była na tyle wyraźna, że kwestią czasu były kolejne bramki.

Gospodarzom udało się to tuż przed przerwą. W 42 min. Marcin Sierechan popisał się prostopadłym podaniem z głębi pola, piłka trafiła do Kamila Kopyckiego, który mimo że znalazł się sam na sam z bramkarzem gości oddał jeszcze futbolówkę do Kołosowa. Napastnikowi Olimpii 2004 nie pozostało nic innego jak z bliska wepchnąć piłkę do pustej bramki.

- Początek był dosyć trudny, zespół z Olecka zagrali wysoko i powiem, że nawet ciężko było - mówi Dariusz Kaczmarczyk, trener Olimpii. - Wynik ułożył się później, jak już napoczęliśmy rywala.

Po przerwie obraz gry nie uległa zmianie. Przy olbrzymim upale przewaga gospodarzy wraz z upływem czasu stawała się coraz bardziej wyraźna. W efekcie w 53 min. Kopycki dośrodkował z prawej strony, a Karol Styś bez problemów z pięciu metrów pokonał golkipera Czarnych. Wynik spotkania ustalił w 68 min. Kołosow, który wykorzystał sytuację sam na sam i technicznym strzałem zdobył swoją trzecią bramkę.

W ostatnich minutach szkoleniowiec gospodarzy wprowadził na boisko debiutanta Marka Tomaszewskiego. Wychowanek Olimpii 2004, który do tej pory występował jedynie w drużynie juniorów, mógł nawet wpisać się na listę strzelców, tyle że po jego strzale rywali od utraty bramki uratował słupek.

- Bardzo mi zależało aby Marek zadebiutował i był nawet bliski zdobycia bramki - informuje Kaczmarczyk. - Jeśli nie dzisiaj to myślę, że następnym razem uda mu się strzelić gola.

Było to drugie zwycięstwo elblążan na własnym boisku, natomiast rywale do tej pory nie zdobyli nawet jednego punktu. Już teraz widać, że obu ekipom w tym sezonie przyświecają zupełnie inne cele.
- Mamy bardzo mody zespół, gramy praktycznie samymi wychowankami, to są jeszcze juniorzy, a nawet juniorzy młodsi - stwierdził po meczu trener Czarnych. - Nie ma pieniędzy, kadra nam się rozsypała, ale będziemy robili wszystko by utrzymać się w tej lidze.

- Momentami graliśmy za bardzo indywidualnie i o tym będę musiał z chłopakami porozmawiać w poniedziałek - stwierdził za to po meczu szkoleniowiec Olimpii.
kmf

Olimpia 2004 Elbląg - Czarni Olecko 4:0 (2:0)
1:0 - Kołosow (21.), 2:0 - Kołosow (42.), 3:0 - Styś (53.), 4:0 - Kołosow (68.).
Olimpia 2004: Imianowski - Sierechan, Skierkowski 86" Satinskiy), Śmigielski, Brzezicki, Szawara, Kopycki (81" Tomaszewski), Augustyńczyk (78" Czerniewski), Styś, M. Anuszek (46" R. Anuszek), Kołosow.
Czarni: Grygo - Rytwiński, Wasilewski (81" B. Tusznio), A. Tusznio, Sadowski (63" Marczuk), Jarmołowicz, Paszkowski, Bogdanowicz, Wirżyński, Miłowicki (63" Bokuniewicz), A. Cichocki.


[football]41,3[/football]

[gallery=4]19821[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama