Reklama

"Ja tylko robię zdjęcia". Tomasz Klarkowski i Elbląskie Spacery Fotograficzne

19/08/2011 12:26

Z czasem nauczyłem się, że żeby zrobić zdjęcie, trzeba ułożyć sobie w głowie, to co chce się pokazać, tak aby odbiorca również zrozumiał przesłanie zdjęcia — mówi Tomasz Klarkowski, kolejny uczestnik Elbląskich Spacerów Fotograficznych, którego przedstawiamy na naszych łamach.

Tomasz Klarkowski, 31 lat, pracownik banku, elblążanin od urodzenia, uczestnik Elbląskich Spacerów Fotograficznych
.


— Podobno na Elbląskich Spacerach Fotograficznych robisz najwięcej zdjęć.

Tomasz Klarkowski. — Podobno. Ale czy ta ilość przekłada się na jakość? Staram się. Fotografia to moje hobby. Aczkolwiek jakość tych zdjęć nie jest jeszcze taka, jaką bym chciał. 


— Zdjęcia robisz od zawsze?

— Tak. Robiłem je, ale nie wiedziałem jak trzeba ustawić kadr, żeby coś pokazać. Po prostu robiłem dużo zdjęć, bo lubiłem uwieczniać chwile na zdjęciach. Ale technicznie moim zdjęciom było daleko do poprawności. Z czasem nauczyłem się, że żeby zrobić zdjęcie, trzeba ułożyć sobie w głowie, to co chce się pokazać, tak aby odbiorca również zrozumiał przesłanie zdjęcia.


— A jak się zaczęło?

— Fotografią zaraził mnie Grzegorz Hryniewicz, również uczestnik ESF. Zawsze były rozmowy o tematyce fotografii. Wziąłem udział w warsztatach prowadzonych przez Jacka Chmielewskiego. Prowadzący przekazał mi podstawy, wciągnąłem się i kupiłem sobie pierwszą "lustrzankę".


— Uważasz, że sprzęt jest ważny w fotografii?

— Myślę, że tak. Jest to jeden z elementów. Do tego trzeba dorzucić wiedzę, umiejętności, kreatywność. Jeszcze rok temu, gdy nie miałem "lustrzanki", jakość techniczna moich zdjęć była zdecydowanie gorsza. Także uważam, że jakość sprzętu przekłada się na jakość zdjęć. 


— Wyznaczyłeś sobie poziom, do którego chciałbyś dojść w fotografii?

— Gdy oglądam zdjęcia fotografów, którzy zajmują się tym na co dzień, zazdroszczę im kreatywności i umiejętności robienia zdjęć. A ja? Ja tylko robię zdjęcia, które powiększają moje zbiory. Jestem zadowolony z tego, że przynajmniej mam podstawową wiedzę na temat pełnej manualnej obsługi aparatu oraz z możliwości poprawnego tworzenia kadrów.

— Na pierwszy fotograficzny spacer namówił cię Grzegorz Hryniewicz?
— Tak. Gdy odbywał się pierwszy spacer, nie było mnie w Elblągu. Zobaczyłem efekty pracy spacerowiczów i stwierdziłem, że na następny spacer muszę przyjść koniecznie. Od tamtej pory byłem prawie na wszystkich spacerach. Będę starał się pojawić na każdym kolejnym co miesięcznym spotkaniu, na które zapraszam i zachęcam każdego kto ma aparat.


— Masz swoją ulubioną tematykę zdjęć?

— Bardzo lubię robić zdjęcia ludzi, sytuacje związane z ludźmi. Każdy człowiek jest inny, a co tym idzie każde ujęcie jest inne. Gdybym miał poświęcić się fotografii, to myślę, że poszedłbym w tym kierunku
Rozmawiała Karolina Śluz


Raz w miesiącu wyruszają w podróż po jednej z 26 dzielnic Elbląga po to, by pokazać to, co umyka nam na co dzień. By zobaczyć, co kryje w sobie nasze miasto, ująć to w fotograficzne ramy, porozmawiać... Tworzą przestrzeń spotkań nie tyle dla pasjonatów fotografii, co dla ludzi ciekawych i chcących zobaczyć Elbląg od podszewki. Udział w spotkaniach jest zupełnie dobrowolny, nieodpłatny i spontaniczny. Za nimi już osiem spotkań. Na łamach "Dziennika Elbląskiego" pokazujemy ich oraz efekty ich pracy.


Zdjęcia Tomasza Klarkowskiego
[gallery=4]19491[/gallery]

Miłosz Kulawiak:
organizator ESF
— 

Długo trzeba było go namawiać do pokazania zdjęć na łamach gazety. Miał być jednym z pierwszych, a pojawia się dopiero dzisiaj. Ale warto było czekać. Każdy z nas ma swój styl. Po zdjęciach często możesz rozpoznać kto je robił. Tak samo jest w przypadku Tomka. Jak patrzę na jego zdjęcia, to myślę sobie, że w tych kadrach jest coś co podoba się. Tomek ma świetne oko. Nie patyczkuje się. Robi dużo zdjęć i przesyła dużo zdjęć. Do dzisiaj w swojej kolekcji ma ich najwięcej. Oczywiście, wśród nich są perełki. Zawsze dokumentuje wszystko, łącznie z uczestnikami. Z niecierpliwością czekam na jego zdjęcia z Zawady. Podziwiam go za spokój jakim emanuje, czasami mógłby się nim podzielić ;-) Może to wynika z jego pracy zawodowej? W końcu bankowiec to bankowiec.


Czytaj także: "Zdjęcia robię na czuja. Beata Branicka i Elbląskie Spacery Fotograficzne"

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama