Reklama

Jak zadbać o elbląską gospodarkę? Przedsiębiorcy pytają kandydatów na prezydenta miasta

03/10/2018 13:45

Jak zatrzymać młodych ludzi w mieście? Jakie będzie największe wyzwanie gospodarcze dla Elbląga w najbliższych pięciu latach? Jak ożywić biznes w Elblągu? Z takimi pytaniami zmierzyli się kandydaci na prezydenta Elbląga Michał Missan (Koalicja Obywatelska) i Stefan Rembelski (Kukiz 15) podczas debat zorganizowanych przez Elbląską Izbę Gospodarczą. W przyszłym tygodniu przedsiębiorcy przepytają Jerzego Wilka (Zjednoczona Prawica) i Witolda Wróblewskiego (KWW Witolda Wróblewskiego).

[article]536183[/article]Elbląska Izba Gospodarcza jest organizatorem debat z udziałem kandydatów na prezydenta Elbląga. Dwie pierwsze odbyły się we wtorek i środę w Hotelu Młyn, a przedsiębiorcy na początek przepytali Michała Missana (Koalicja Obywatelska) i Stefana Rembelskiego (Kukiz "15).

Kolejne debaty odbędą się w przyszłym tygodniu: 9 października z Witoldem Wróblewskim (KWW Witolda Wróblewskiego), a 10 października z Jerzym Wilkiem (Zjednoczona Prawica). Aby wziąć udział w spotkaniu należy wypełnić ankietę na stronie internetowej www.debata2018.evenea.pl. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc - około 40 - liczy się kolejność zgłoszeń.

— Debaty to dla nas okazja, żeby poznać spojrzenie i poglądy kandydatów na prezydenta Elbląga na to, jak widzą współpracę z przedsiębiorcami — mówi Krzysztof Ciuła, prezes Elbląskiej Izby Gospodarczej. — Budujmy wspólnie wizerunek miasta, rozmawiajmy z przedsiębiorcami, bo my czujemy się odpowiedzialni za to miasto i tu już nie chodzi tylko o zysk. Pracownik się wyprowadzi z tego miasta, my tu mamy swoje firmy, zapuszczone korzenie. Nam zależy na tym, żeby pracownicy dobrze zarabiali, żeby miasto się rozwijało.

Pierwszym gościem przedsiębiorców był Michał Missan.
— Uważam, że wielkoprzemysłowym miastem już nie będziemy — nie krył na początku spotkania.

Od lewej: Michał Missan i Krzysztof Ciuła
Fot. Arkadiusz Kolpert


Co kandydat Koalicji Obywatelskiej ma w takim razie do zaproponowania przedsiębiorcom?
— Są to: atrakcyjne tereny inwestycyjne, integracja, przyjazny klimat, ulgi w podatkach m.in. od nieruchomości, dzierżawy, promowanie elbląskich przedsiębiorców — wyliczał. — Myślę o stworzeniu forum gospodarczo-przemysłowego, z którym spotykalibyśmy się raz na kwartał, by rozmawiać o problemach przedsiębiorców. Wiem, że czasami dla nich problemem jest np. zakaz wjazdu, przez który nie może wjechać ciężarówka z towarem albo brak miejsc parkingowych.

Michał Missan mówił także, że widzi "potężny potencjał" w takich dziedzinach jak kultura, turystyka.
— Należy go wykorzystać — mówił. — I do tego dobra edukacja, żeby ludzie chcieli mieszkać w tym mieście. Jeżeli ktoś powie, że Elbląg ma być sypialnią Gdańska, to niech nazywa to, jak chce. Ja cynicznie powiem: ja bym chciał, żeby ci ludzie płacili podatki w Elblągu. Wszyscy mamy wspólny cel: przedsiębiorcy chcą zarobić, a miasto chce mieć wpływy z podatków. Młodzi ludzie będą chcieli mieszkać w Elblągu, kiedy będzie to atrakcyjne miasto.

Według niego największym wyzwaniem gospodarczym dla władz Elbląga w najbliższej 5-letniej kadencji będzie wykorzystanie możliwości, jakie stworzy budowa kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej.
— Trzeba sprostać możliwościom, jakie stworzy przekop i znaleźć pieniądze na rozbudowę portu w Elblągu — mówił.

Zdaniem Stefana Rembelskiego, władze miasta z myślą o przedsiębiorcach przede wszystkim "nie powinny przeszkadzać".
— I to jest bardzo dużo — mówił kandydat Kukiz "15.


Stefan Rembelski (pierwszy z prawej)
Fot. Arkadiusz Kolpert


Jak przekonywał, władze Elbląga powinny przede wszystkim zadbać o tereny pod inwestycję i ich uzbrojenie.
— Modrzewina się kończy. Nie był to pomysł, który by wnosił wkład w rozwój Elbląga i powiększał w sposób znaczny jego potencjał — ocenił. — Kolejni włodarze miasta zaniedbali sferę uzbrajania terenów inwestycyjnych, w taki sposób, żeby było możliwe ich oddanie chętnym do prowadzenia działalności. Miasto musi się samo zaktywizować w kierunku dialogu z przedsiębiorcami w taki sposób, żeby przełamać bariery początkowe — wyjaśniał.

A jakie będzie największe wyzwanie dla władz Elbląga w kolejnej kadencji?
— Dla miasta nie jest problemem, czy żłobki będą bezpłatne, czy bilety komunikacji miejskiej będą tańsze czy droższe. To trochę taka kiełbasa wyborcza — mówił. — Ścieżka dla Elbląga jest taka, że należy uszczelnić wydatki, a z drugiej strony trzeba budować podwaliny pod inwestycje długofalowe. Miasto takich inwestycji nie poczyni, tylko przedsiębiorcy, którzy będą z roku na rok powiększali dochody miasta.

Stefan Rembelski uważa także, że z myślą o zaopatrzeniu miasta w ciepło należy wybudować nową elektrownię w oparciu o blok parowo-gazowy.
— Dla miasta jest to ważne, żeby ten projekt podjąć. Nie wykluczam, że może to się odbyć z udziałem Energi, a może innego inwestora zewnętrznego — mówił.

A jak zatrzymać młodych ludzi w Elblągu?
— To szerokie zagadnienie. Co byśmy nie uczynili wykładnikiem tego, czy ktoś podejmuje pracę w danym miejscu, czy zostaje, jest to ile na koniec miesiąca dostaje wypłaty na konto. Miasto nie ma takich mechanizmów, żeby zatrzymać tych ludzi w mieście. Jeżeli znajdą atrakcyjniejszą ofertę pracy, to pójdą za nią. Stąd w długofalowym okresie trzeba przygotować w Elblągu podstawę trwałego wzrostu. Znalezienie terenów inwestycyjnych, ich uzbrojenie, budowa nowego źródła ciepła i prądu w pewnej perspektywie czasowej będą skutkowały tym, że Elbląg stanie się taką gąbką ssącą, również dla ludzi, którzy szukają pracy — mówił.
AKT




Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama