Reklama

Jan Fiodorowicz: dziś nikt nie pałuje, ale wykańcza ekonomicznie

02/06/2014 14:21

Jan Fiodorowicz został wybrany na przewodniczącego elbląskiej Solidarności na nową kadencję 2014-18. 
Fiodorowicz, dotychczasowy szef związku w Elblągu, był jedynym kandydatem na tę funkcję. Na jego kandydaturę głosowało 89 z 94 delegatów.


— Moje cele na nową kadencję to przede wszystkim rozwój związku oraz szkolenia — powiedział nam. — Przez rozwój związku rozumiem działania na rzecz zwiększania liczby osób należących do Solidarności. Jeśli chodzi o szkolenia, to chcemy mieć coraz bardziej profesjonalny związek. Każdy widzi, jaka jest sytuacja na rynku pracy, więc trzeba się doskonalić nie tylko w prawie pracy, ale także m.in. w negocjacjach. Świat idzie do przodu i my też musimy za tym nadążyć.


A jak przewodniczący "S" ocenia współpracę pracodawców ze związkiem?
— Najgorszy okres, jaki mamy, to okres rządów, które dzisiaj istnieją. Jest ciche przyzwolenie góry i pracodawcy robią co chcą — odpowiada. — Kiedyś pałowano za takie, czy inne wypowiedzi. Dzisiaj nikt nie pałuje, ale wykańcza ekonomicznie. Wyrzucenie z pracy to nie jest tylko krzywda dla tego człowieka, ale dla całej jego rodziny. Dzisiaj ten człowiek ma dylemat, czy warto wstępować do związku i stracić pracę. Obecnie jest cicha dyskryminacja wszystkich związków zawodowych, nie myślę tylko o Solidarności.

AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama