Tłumaczył policjantom, że spieszy się do córki. Pędził jednak tak szybko, że i tak spóźnił się na święta. Wszystko za sprawą policjantów, którzy nie pozwolili mu jechać dalej. Za rażące przekroczenie prędkości słono zapłaci i nie chodzi tylko o pieniądze. Na szczęście tym razem skończyło się na lekcji, którą - miejmy nadzieję - ten kierowca zapamięta.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Zakrzewiec (powiat braniewski), gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 90 km/h. Mężczyzna jechał tam aż 166 km/h, czyli o 76 km/h za szybko.
Jak tłumaczył policjantom, bardzo się spieszył, bo chciał dotrzeć do córki na święta. Kilka zaoszczędzonych minut zamieniło się jednak w poważne konsekwencje.
Za rażące przekroczenie prędkości kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Do tego otrzymał: 2500 zł mandatu i 15 punktów karnych. Zamiast spokojnie dojechać do rodziny, święta rozpoczął od spotkania z patrolem i bardzo kosztownej decyzji.
Policjanci przypominają, że święta to czas spotkań, rodzinnego ciepła i radości, ale pośpiech na drodze może wszystko przekreślić.
Nadmierna prędkość wciąż pozostaje jednym z największych zagrożeń dla kierowców, pasażerów i pieszych. Lepiej dojechać kilka minut później, niż nie dojechać wcale.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze