Jedz jabłka, a ogryzek zostaw Putinowi-to jedno z wielu, krążących po Internecie haseł nawołujących do jedzenia polskich owoców w odwecie na nałożone przez Rosję embargo. Jak się okazuje, w Elblągu pospolitego ruszenia na jabłka nie ma. Więc jemy ich więcej, ale tylko w Internecie?
Wśród przepytanych przez nas osób, tylko jedna stwierdziła, że będzie kupowała więcej jabłek i kapusty, by wesprzeć polskich sadowników. Nic w kwestii jedzenie jabłek nie zmieni się m.in. u pani Ireny Bigas.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!