Reklama

Jest szansa na przywrócenie czerwonego szlaku

12/07/2019 08:04

Władze Elbląga rozmawiały z przedstawicielami Wód Polskich na temat przywrócenia do ruchu turystycznego czerwonego szlaku w Bażantarni. Postanowiono podzielić się kosztami, jednak nie są one małe – wynosić będą kilka milionów złotych.

Po raz pierwszy – na mocy ustawy – polskie samorządy przygotowały tzw. raporty o stanie gminy. Po raz pierwszy też na temat takiego raportu i tego, co dzieje się w małej ojczyźnie, oficjalnie, podczas zebrania rad gminnych, mogli wypowiedzieć się mieszkańcy. Tak też było i w Elblągu podczas sesji rady miejskiej zwołanej na czwartek 27 czerwca.

Co ciekawe, dwie z kilku występujących na mównicy osób, zwróciły uwagę na potrzebę zadbania o muszlę koncertową w Bażantarni – by służyła godnie mieszkańcom, ale i pomogła przyczynić się do zatrzymanie turystów w mieście na dłużej, niż na 2 godziny zwiedzania Starego Miasta. Karol Wyszyński, od 10 lat zajmujący się turystyką w mieście stwierdził także, że ważną kwestią byłoby udrożnienie, ale przede wszystkim udostępnieni tzw. szlaku czerwonego.

Te sugestie najwidoczniej nie pozostały bez odzewu. O tym bowiem, jak sprawnie odbudować i zabezpieczyć czerwony szlak oraz koryto Srebrnego Potoku w Bażantarni, które zostały zniszczone podczas powodzi z września 2017 roku, z inicjatywy prezydenta Elbląga Witolda Wróblewskiego odbyło się spotkanie z udziałem m.in. Artura Chojeckiego wojewody warmińsko-mazurskiego oraz Aleksandry Bodnar dyrektor Wód Polskich RZGW Gdańsk.

Jak przypominają elbląscy urzędnicy, leżący w Parku Bażantarnia czerwony szlak jest własnością samorządu, natomiast rzeka, jej koryto, linia brzegowa i skarpy są we władaniu Wód Polskich. Jak się dowiadujemy, obie strony zgadzają się, że naprawa zniszczeń jest bardzo ważna i chcą wspólnie podzielić się poszczególnymi zadaniami i ich kosztami.

— W trakcie spotkania zapoznano się z prezentacją ukazującą szkody, jakie wystąpiły po powodzi w popularnej wśród mieszkańców Bażantarni — poinformował Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. — Miasto szacuje, że na kompleksową naprawę wszystkich zniszczeń potrzeba kilku milionów złotych. Przedstawiciele samorządu wskazywali również na poniesione już koszty związane z doraźną potrzebą uprzątnięcia i zabezpieczenia szlaku. Aby szlak mógł zostać dopuszczony do bezpiecznego użytkowania w pierwszej kolejności należy naprawić pięć newralgicznych miejsc. Kwota ich naprawy szacowana przez Wody Polskie to ok. 2 mln złotych.

Mierzejewski dodał, że prezydent Wróblewski zwrócił się do przedstawicieli Wód Polskich o porozumienie określające kompetencje poszczególnych właścicieli, a także zakres napraw.

— Uzgodniono, że Wody Polskie zabezpieczą środki finansowe na odbudowę zniszczeń w Bażantarni — relacjonuje przedstawiciel magistratu. — Swój wkład finansowy będzie miał również samorząd elbląski, mowa o 350 tys. złotych z przeznaczeniem na naprawę czerwonego szlaku. Wystąpienie o dodatkowe środki do MSWiA zadeklarował także Wojewoda Warmińsko-Mazurski.

Zakres prac po stronie Wód Polskich dotyczyć będzie koryta rzeki, umocnienia skarp i odbudowy linii brzegowej. Miasto Elbląg z kolei naprawi ścieżkę którą prowadzi czerwony szlak.

raz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama