Reklama

Jestem najlepszym kandydatem bo.. Starcie o poparcie część 4

29/09/2011 08:33

Jak promowali się kandydaci na posłów podczas piątkowej debaty w "Dzienniku Elbląskim"? W czym są lepsi od swoich kontrkandydatów. Zapraszamy do lektury.

Prawybory 2011. Głosowanie nabiera tempa, kto ucieka rywalom? Zagłosuj, wyślij sms-a

Tomasz Dudziak (KW Polska Partia Pracy - Sierpień 80)


— Jestem człowiekiem młodym. Mam lat 37. Jestem bezpartyjnym, podkreślam bezpartyjnym kandydatem Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80. Z wykształcenia jestem politologiem, informatykiem. Ukończyłem również studia podyplomowe w instytucie Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Byłem przedsiębiorcą, byłem samorządowcem. Tworzyłem projekty unijne i nimi zarządzałem. W chwili obecnej jestem bezrobotny. Od roku. W takiej Polsce żyjemy. Od roku 2008 jestem asystentem społecznym posła Jerzego Gosiewskiego. Wiem, jak pracuje parlamentarzysta, mam pomysły na zmiany. Jestem człowiekiem odważnym. To co robię teraz - czyli zajmuję się oświatą, tymi bublami prawnymi: ustawą o systemie oświaty, ustawą o upadłości konsumenckiej. Próbuję również pomóc bezrobotnym, wobec których łamana jest ustawa o ochronie danych osobowych. W powiecie kętrzyńskim, dane bezrobotnych pobierających pieniądze w okienku w banku są widoczne dla wszystkich innych. Pesel, dane adresowe wszystko widać. Tak być nie powinno i to chcę zmienić.


Marian Kamasz (KW Ruch Palikota)
— Większość z panów tutaj reprezentuje ugrupowania, które już były. Nasze ugrupowanie jako ruch obywatelski, nie było jeszcze u władzy, więc możemy wnieść coś nowego. Mając bogate doświadczenie zawodowe i życiowe, uważam, że mógłbym wiele wnieść wiele nowego w sferze edukacji, nauki, a także polityki społecznej. Jako partia nie mamy wielu obietnic, jeśli już to bardzo konkretne. Uważam, że można by tutaj wnosić pewne próby np. senatu jako zupełnie zbędnego ciała. Likwidacja immunitetu parlamentarnego, bo to też budzi w społeczeństwie mieszane uczucia. Należałoby też wprowadzić kadencyjność funkcji politycznych i partyjnych.



Władysław Mańkut (KW SLD)
— Moją rekomendacją do pracy w sejmie może być moje doświadczenie administracyjne w obszarze zarządzania, ale także wyniki pracy w senacie w V i VI kadencji. 
Chciałbym to wykorzystać w polskim parlamencie, aby rozwiązania, które później decydują jak się żyje w codzienności polskiej, były związane z praktyką, z życiem. Pracując w firmach energetycznych, korporacjach międzynarodowych, wiem jak później wyglądają te relacje na dole. Chodzi mi o to, aby decyzje podejmowane w kategoriach globalnych mogły ułatwiać życie w warunkach lokalnych.


Edward Pukin (KW PJN)


— Ja znam to wszystko o czym tutaj panowie mówicie z drugiej strony. Mieszkam w Elblągu od 47 roku, ja widziałem te gruzy, które tutaj kiedyś były. Miasto oczywiście się od tamtych lat bardzo zmieniło. Przez te lata widzę jedną rzecz, że popełniono grzech zaniechania. Wiele rzeczy można było zrobić lepiej w tym mieście. I to mnie męczy. I dlatego chcę znaleźć się w sejmie. Jestem lepszy, bo jestem nowy. Z innego punktu widzenia obserwuję to co się dzieje. I jako ten nowy chciałbym być reprezentantem zwykłych obywateli.


Sławomir Rybicki (KW PO)
— 

Parlament szybko weryfikuje kompetencje i umiejętność pracy w zespole. Swoją obecność w sejmie oceniam jako dobrą i korzystną dla jakości stanowienia prawa. Wierzę, że każdy z obecnych tutaj kontrkandydatów będzie solidnym partnerem do tworzenia prawy i merytorycznej pracy w komisjach. Bo to nie przed kamerami, a w zaciszu sejmowych korytarzy, pracując realizujemy swoje wyborcze obietnice. 


Wiesław Stafiej (KW Nasz Dom Polska-Samoobrona Andrzeja Leppera)


— Moją pasją od wielu, wielu lat jest energia odnawialna. Zajmowałem się tym w wolnych chwilach. Gromadziłem wszelkiego rodzaju informacje. I tym chciałbym się zajmować w sejmie - stwarzaniem możliwości prawnych do korzystania z tej energii. Chodzi mi o ułatwianie inwestorom możliwości stawiania siłowni wiatrowych, wykorzystywania naturalnych cieków wodnych w celu budowania elektrowni wodnych, korzystania z wód geotermalnych. Chciałbym się też zająć możliwościami prawnymi pozyskiwania gazu łupkowego. Zająłbym się także sportem. Mamy Zalew Wiślany, a młodzi ludzie nie mają możliwości uprawiania sportów wodnych.

Witold Wróblewski (KW PSL)


— Moim atutem jest to, że znam problemy naszego miasta i regionu. Od 20 lat pracuję w samorządzie, przez ostatnie 8 lat jako wiceprezydent Elbląga. Teraz reprezentuję Elbląg w zarządzie województwa. Mam doświadczenie w pracy samorządowej, znajomość miasta i regionu, pomoże w rozwiązywaniu ich problemów na szczeblu parlamentarnym. Doświadczenie w budowaniu prawa lokalnego pomoże mi też w pracy parlamentarnej.
daga

Czytaj także:
Starcie o poparcie. Debata wyborcza w Dzienniku Elbląskim
Starcie o poparcie. Debaty wyborczej część druga
Starcie o poparcie. Debaty wyborczej część trzecia

Debata w oku kamery Dziennika Elbląskiego
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=q_LVEWD54IM[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama