Młodzi juniorzy Olimpii Elbląg w rozgrywkach centralnych, odnieśli czwarte zwycięstwo w tym sezonie i pierwsze na wyjeździe. W niedzielę pokonali w Łodzi tamtejszy ŁKS 3:1 i tym samym wydostali się ze strefy spadkowej
Elblążanie sprawili miłą niespodziankę, wygrywając w Łodzi z wyżej notowanym ŁKS. Było to drugie z rzędu zwycięstwo piłkarzy Olimpii. Już po 25 minutach gry podopieczni trenera Dariusza Tyburskiego wygrywali 3:0 i zanosiło się na pogrom gospodarzy. Najpierw po indywidualnej akcji na listę strzelców wpisał się Michał Bartkowski. W 15 min po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bartosza Skolimowskiego, piłka po uderzeniu Bartkowskiego ponownie swoje miejsce znalazła w siatce. Elblążanie poszli za ciosem i długo nie musieli czekać na kolejnego gola. Dziesięć minut później, sytuację sam na sam z bramkarzem gospodarzy wykorzystał Paweł Leszczyński i tym samym podwyższył rezultat spotkania. — Łodzianie nie dawali za wygraną, sami przeszli do ataków i w 36 min po rzucie rożnym Jakub Olejniczak skierował piłkę głową do siatki. — Od tego momentu, to my przejęliśmy inicjatywę, nadawaliśmy ton grze, ale brakowało nam skuteczności - informuje trener ŁKS - Piotr Faryński. Mimo kilku dogodnych sytuacji do przerwy wynik nie uległ zmianie - dodaje. Po przerwie, robiliśmy wszystko by poprawić rezultat, lecz defensywa elblążan zagrała znacznie wyżej w defensywie i nasze ataki rozbijała już na 20 metrze od swojej bramki - ocenia - Faryński. Jak się później okazało, taktyka gości zdała egzamin, a my nie mając pomysłu na zdobycie bramek zeszliśmy z boiska pokonani, sprawiając sobie niespodziankę in minus - stwierdza szkoleniowiec ŁKS.ŁKS Łódź – Olimpia Elbląg 1:3 (1:3)
0:1, 0:2 — Bartkowski (9,15), 0:3 — Leszczyński (25), 1:3 — Olejniczak (36)
OLIMPIA: Stupak — Nowikiewicz, Folusiewicz, Skolimowski, Kaczmarczyk, Szulc, Konrad Kuciński, Szczęch (70 Karol Kuciński), Leszczyński, Bałachowski (46 Dzieżyc), Bartkowski (89 Lichołat)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!