Reklama

Kapryśne rybki na Placu Słowiańskim 




25/06/2014 13:09

Czy fontanna na Placu Słowiańskim działa tylko w określonych godzinach? - takie pytanie zadają sobie elblążanie, często bywający w okolicach starówki. Wprawdzie, zgodnie z zapowiedzią, na święto miasta (20 czerwca) wodne strugi z rybich pyszczków trysnęły, ale w ciągu następnych dni, kilka razy fontanna zamierała.


Początkowo służby miejskie nie wiedziały, co się dzieje.

— Fontanny nikt nie wyłącza i nie włącza — mówiła w miniony poniedziałek Monika Borzdyńska, rzecznik prasowy elbląskiego ratusza. — Po pierwszym puszczeniu wody, powinna ona działać przez cały czas, również w nocy. Na razie nie wiemy, skąd biorą się zakłócenia w jej pracy. Może ktoś wrzuca grosze nie do niecki a do rybich pyszczków i je zatyka?


Po każdym sygnale, że fontanna nie działa, służby miejskie próbowały "wybadać", co jest tego powodem. Najczęściej, gdy do niej docierały, woda już tryskała.

Dzisiaj pojawiła się pewna teoria na temat "kaprysów" fontanny.

— Gdy poziom wody się obniża, na przykład na skutek jej rozbryzgiwania lub parowania, stare urządzenia, odpowiedzialne za włączanie mechanizmów fontanny, przestają działać — wyjaśniał dzisiaj Łukasz Mierzejewski z zespołu prasowego elbląskiego ratusza. — Gdy lustro wody się podnosi, fontanna podejmuje pracę. 


Fontanna została uruchomiona po dwóch latach przerwy, spowodowanych prowadzonym w sąsiedztwie remontem "pięćsettrójki". Gołym okiem widać, że jej stan, z roku na rok się pogarsza. W tym roku miasto wyłożyło pieniądze tylko na uszczelnienie niecki. Cały obiekt wymaga gruntownej odnowy. Jeszcze w tym roku ma być wykonana jego ekspertyza konserwatorska i wycena wynikających z niej prac. Od prezydenta i od radnych zależy, czy remont ponad stuletniej fontanny będzie wpisany do planu inwestycyjnego na przyszły rok.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama