Reklama

Karszewo. Cztery miliony na lepszą jakość życia

06/06/2014 13:57

W piątek, mieszkańcy Karszewa i okolic będą świętowali uroczyste otwarcie całkowicie odmienionej stacji uzdatniania wody. Dobrej jakości woda płynie z niej do siedmiu sołectw, czyli do ponad jednej trzeciej gminy.

Ta uroczystość będzie właściwie podsumowaniem wieloletniej inwestycji pn. "Budowa wodociągu w gminie Młynary wraz z modernizacją SUW Karszewo oraz rozbudowa kanalizacji w Młynarach". Roboty rozpoczęły się w 2011 roku i pochłonęły łącznie ponad 4 mln zł. W tej kwocie mieści się nieco ponad 1,5 mln zł, które samorząd pozyskał z unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.




Inwestycja była realizowana w dwóch etapach. W pierwszym z nich powstała sieć wodociągową wraz z przyłączami do posesji na terenie wsi: Nowe Monasterzysko, Sokolnik, Kwietnik, Zastawno, Warszewo i Sąpy. W drugim etapie, dobrej jakości woda dopłynęła do mieszkańców z miejscowości: Zaścianki, Płonne, Karszewo, Włóczyska i Błudowo. Całkowicie zmodernizowana też została stacja uzdatniania wody w Karszewie.

Efektem tego etapu prac jest również nowa sieć kanalizacyjna przy ul. 1 Maja w Młynarach. Łącznie, gmina wzbogaciła się o 24,5 km wodociągów (i 446,5 mb przyłączy) oraz 1,9 km sieci kanalizacyjnej.
Burmistrz Młynar Ryszard Zając podkreśla, że i władze gminy, i mieszkańcy mają dzisiaj co świętować.


— Stacja w Karszewie bya tak wyeksploatowana, że o dobrej jakości wody nie mogło być mowy. Oczywiście, nie mówię tu o skażeniach bakteriologiczych, bo do nich - na szczęście - nie dochodziło — podkreśla Ryszard Zając.

— Ale woda była mętna, z dużą zawartością żelaza, co nie pozostawało bez wpływu na urządzenia domowe, o smaku nie wspominając.


Co gorsze, ujęcie w Karszewie miało wprawdzie dwie studnie, ale jedna przez cały czas była nieczynna. 
— Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdyby jedyna działająca studnia uległa awarii... — nie dopowiada burmistrz.


Teraz obie studnie są czynne i działają na przemian. Mieszkańcy mogą być spokojni, że wody nigdy im nie zabraknie. Zmieniła się też wydajność ujęcia.
— Gdy zostałem burmistrzem, projekt przebudowy stacji uzdatniania wody był już gotowy. Ze zdziwieniem zauważyłem, że nie przewiduje on zwiększenia wydajności ujęcia — wspomina burmistrz.

— Jak było 7 m sześc. wody na godzinę, tak dalej miało pozostać. A przecież to nie miała być inwestycja na rok, czy dwa, ale na całe lata. A u nas ludzie się budują, zwiększa się pogłowie hodowanego bydła. Wody potrzeba więc coraz więcej. 
Projekt został zmieniony. Dzisiaj wydajność ujęcia sięga 10 m sześc. wody na dobę. Woda z Karszewa płynie do mieszkańców z siedmiu sołectw.


— W sumie mamy 19 sołectw — przypomina burmistrz. — To oznacza, że dobrej jakości woda z Karszewa dociera do jednej trzeciej gminy.

gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama