Reklama

Kierowca tira jechał na "siódemce" zygzakiem aż się wywrócił... Trzeźwieje w policyjnej celi

22/01/2016 08:52

2,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca samochodu ciężarowego, który w czwartek wieczorek w Kazimierzowie zjechał z drogi, skosił latarnię i wpadł do rowu. Pojazd w wyniku tego przewrócił się na bok. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie w Elblągu. Dzisiaj będzie się tłumaczył ze swojego zachowania.

Do zdarzenia doszło w czwartek (21.01) około godz. 19.30.Oficer dyżurny elbląskiej policji już wcześniej odebrał kilka telefonów od kierowców, którzy informowali, że "siódemką" w kierunku Gdańska jedzie zygzakiem samochód ciężarowy.
— Na miejsce od razu wysłano patrol policji — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Kierowca samochodu ciężarowego w podelbląskim Kazimierzowie doprowadził do groźnej kolizji. Scania z naczepą zjechała z drogi, kosząc po drodze latarnię, i wpadła do rowu. Pojazd w wyniku tego przewrócił się na bok. Z naczepy także wypadło część przewożonego towaru - produktów spożywczych, które później przeładowano do innego pojazdu.

Okazało się, że za kierownicą siedział 30-letni Marek O. z Ciechanowa. Był pijany i to mocno.
— Badanie wykazało, że miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Nic poważnego mu się nie stało. Trafił do policyjnej celi, w piątek zostanie przesłuchany — powiedział nam Jakub Sawicki.

Na czas podnoszenia samochodu ciężarowego z rowu "siódemka" w Kazimierzowie została zamknięta dla ruchu, a policjanci kierowali kierowców na objazdy. Utrudnienia w ruchu zakończyły się w piątek po godz. 1.30.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama