Kierowca "siódemki" powinien zacisnąć zęby i spokojnie jechać dalej. Za to, że tego nie zrobił, tylko wdał się w nerwową dyskusję z wiezionymi przez siebie ludźmi, został przez pracodawcę ukarany. Karę umowną z tytułu uzasadnionej skargi pasażera na kierowcę poniesie też przewoźnik.
Kierowca autobusu powinien trzymać nerwy na wodzy. W dotkliwy sposób przekonał się o tym pracownik Arrivy, obsługujący linię nr 7.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!