— Musimy sikać w krzaki, bo na pętli przy Odrodzenia nie ma przenośnej toalety, która stała tu jeszcze do niedawna. Staramy się jakoś wytrzymać, ale gdy kogoś przyciśnie, to jakie ma wtedy wyjście — żali się kierowca jednej z miejskich linii autobusowych. Faktycznie toi toia nie ma, za to z krzaków unosi się trudny do zniesienia fetor.
— Dlaczego ZKM zabrał nam toi toia? Sikanie w krzakach, to nic przyjemnego. Przecież za to mogą nawet wlepić mandat. Ale takie mamy warunki pracy — mówi kierowca.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!