Reklama

Kolej nadzalewowa nie ruszy, więc tramwaj przywiezie turystów

10/07/2014 16:47

Wakacje już się rozpoczęły, a samorządy nadal nie doszły do porozumienia w sprawie finansowania kolei nadzalewowej. Szanse, że ruszy tego lata są nikłe. Zamiast przejażdżki pociągiem władze Tolkmicka chcą zaproponować turystom rejs tramwajem wodnym.

Funkcjonowanie kolei nadzalewowej, chociaż to jedna z atrakcji turystycznych regionu, co rok nastręcza wiele trudności. Samorządom, które ją współfinansują, trudno jest się porozumieć w kwestii pieniędzy. Podobnie jest i tym razem.
— W tegorocznym budżecie województwa zabezpieczono 16 tysięcy złotych na ten cel, czyli dwa razy więcej pieniędzy niż przed rokiem — informuje biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie.


To jednak za mało, by pociągi mogły rozpocząć kursowanie po trasie wiodącej wzdłuż Zalewu Wiślanego.
— Urząd Marszałkowski to jedyny samorząd, który do tej pory jednoznacznie zdeklarował się w tej sprawie — twierdzi Jarosław Lipiński, prezes Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznych. — 16 tysięcy to jednak za mało, aby kolej uruchomić. Mniej więcej po tyle samo powinny zapłacić również i pozostałe gminy, przez które przebiega trasa kolejki. Od nich nie otrzymaliśmy takiej informacji — dodaje.

Jedna z gmin położonych nad Zalewem Wiślanym postanowiła jednak, bez oglądania się na sąsiadów, zadbać o swoją promocję. W sezonie letnim z Tolkmicka do Krynicy Morskiej będzie można popłynąć... tramwajem wodnym.


— W tej chwili sprawę dopinamy na ostatni guzik — wyjaśnia burmistrz Tolkmicka Andrzej Lemanowicz. — Tramwaj wodny będzie kosztował tylko trochę więcej niż kolejka, a to spora szansa na przyciągnięcie turystów. Spędzając wakacje nad morzem, w poszukiwaniu dodatkowych atrakcji, łatwiej będzie przypłynąć do nas niż spędzać w czas w korku na "siódemce".


naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama