Reklama

Kto weźmie udział w wyścigu do parlamentu?

10/04/2011 22:54

Termin wyborów parlamentarnych nie został jeszcze ustalony. Najprawdopodobniej głosowanie odbędzie się 22. października. Który z naszych polityków deklaruje, że będzie startował w wyborach?

Kształt list wyborczych powinien się krystalizować już pod koniec tego miesiąca. Raczej na pewno znajdą się na nich nazwiska elbląskich liderów partii politycznych. Czy wśród kandydatur będą takie, które elblążan zaskoczą?

Kilka dni temu Elbląg obiegła informacja, że były prezydent miasta Henryk Słonina będzie startował do senatu. Jego kandydaturę miałoby wystawić Polskie Stronnictwo Ludowe. Były prezydent gwałtownie temu zaprzecza.
— Nie piszcie głupot — dementuje plotkę Henryk Słonina. — Żadnych rozmów w tej sprawie nie prowadzę — zapewnia.

Wśród nazwisk osób, które będą chciały startować do parlamentu przewijał się również Mirosław Kozłowski. Były przewodniczący elbląskiej Solidarności nie wyklucza takiej ewentualności.
— Żona jest temu przeciwna, ale jestem jeszcze w sile wieku i chciałbym coś zrobić dla miasta — mówi były szef elbląskiej Solidarności. — Ale żadnych propozycji jeszcze nie otrzymałem, ja sam również o miejsce na liście wyborczej nie zabiegałem.

Elbląscy parlamentarzyści raczej w komplecie pojawią się na listach wyborczych, chociaż nie chcą składać pewnych deklaracji - na razie.
— Najprawdopodobniej będę ponownie ubiegał się o mandat — mówi poseł Witold Gintowt-Dziewaltowski (SLD). — Ale to będzie nie tylko moja decyzja, ale również mojego ugrupowania politycznego.
— Za wcześnie o tym mówić — stwierdza były senator Władysław Mańkut (SLD). — O tym, kto znajdzie się na listach zdecydują władze krajowe. Jeśli mnie wskażą, to wtedy będę się nad tym zastanawiał.

Równie ostrożnie na temat swojego startu w wyborach wypowiada się poseł Leonard Krasulski.
— Spędziłem w sejmie dwie kadencje. Najpierw jako członek partii rządzącej, później w opozycji. Te ostatnie lata tak mnie zniechęciły, że nie wiem, czy zdecydują się na udział w wyborach — stwierdził Krasulski. — To, co zostało zrobione w trakcie mojej pierwszej kadencji, w kolejnej zostało zniszczone.
Poseł miał tu na myśli np. idące pełną parą przygotowania do przekopu mierzei, czy budowa drogi nr 16.
— Projekt przekopu znajduje się teraz w planach rezerwowych. Nie mogę tego przyjąć — mówi lider elbląskiego PiS.

O tym jednak, że Krasulski wystartuje, jest głęboko przekonany senator Sławomir Sadowski.
— Lider miałby nie kandydować? — uspokaja zwolenników swojej partii.
Sadowski również zamierza ubiegać się o miejsce w senacie.
— Decyzje dotyczące kształtu naszych list wyborczych jeszcze nie zapadły, choć już pierwsze przymiarki są — dodaje.

Nie udało nam się skontaktować z posłem Tadeuszem Naguszewskim, ale wszystko wskazuje na to, że jego nazwisko pojawi się na liście.
— Na pewno zgłosimy Tadeusza Naguszewskiego i jeśli się zgodzi kandydować, to będzie na liście — informuje Paweł Jankowski, szef elbląskiej PO.
Na liście do parlamentu, o ile otrzyma "nominację" swojego ugrupowania, znajdzie się Antoni Czyżyk. Chociaż pytanie o plany wyborcze zaskoczyło go.
— Jeśli człowiek zdecydował się na działalność polityczną, to musi przyjmować tego "konsekwencje" — stwierdził Antoni Czyżyk.
Ostateczny kształt list wyborczych Platformy powinien być znany pod koniec kwietnia. W przyszłym tygodniu pierwsze przymiarki do list wyborczych zrobi SLD.
rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama