Reklama

Kulig w Suchaczu? Ależ to bardzo proste!

28/01/2012 19:05

Trudno sobie nawet wyobrazić ferie zimowe bez śniegu. W tym roku zima spisała się doskonale i zagościła w Suchaczu już pierwszego dnia. Dzieci porzuciły telewizory i komputery na rzecz śniegowych zabaw w terenie. Po saneczkowaniu tym razem przyszła kolej na kulig.

Bo nie ma przecież nic bardziej przyjemnego jak wygodna jazda be własnego napędu. Nie straszny wtedy mróz i nawet to, że upadki z sanek są dość częste. To frajda zbiorowego szaleństwa.

I taki właśnie kulig zorganizowała wiejska świetlica "Zefirek" w sobotnie przedpołudnie.
Chętnych do zabawy było jak zawsze sporo. Na tyle, że czasami mechaniczne konie czterokołowca (ruada) nie dawały rady. Wtedy padało hasło "dzieci z sań - koniom lżej". To też miało swoją dobrą stronę aby się trochę przebiec. Przy 11-stopniowym mrozie miało to podwójne znaczenie.

Po kuligu odpoczynek w miejscowym "Zapiecku", przy kominku, herbacie i gorącym posiłku. Kuligową zabawę zafundował dzieciom Lech Madeja, nie pierwszy już raz życzliwy właściciel quada i specjalnie wykonanych do tego rodzaju przejażdżek sań. Dzieci podziękowały mu jak zawsze rozbawionymi, czerwonymi od zimna buziami.

www.suchacz.eu
[gallery=4]27045[/gallery]







Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama