Trudno sobie nawet wyobrazić ferie zimowe bez śniegu. W tym roku zima spisała się doskonale i zagościła w Suchaczu już pierwszego dnia. Dzieci porzuciły telewizory i komputery na rzecz śniegowych zabaw w terenie. Po saneczkowaniu tym razem przyszła kolej na kulig.
Bo nie ma przecież nic bardziej przyjemnego jak wygodna jazda be własnego napędu. Nie straszny wtedy mróz i nawet to, że upadki z sanek są dość częste. To frajda zbiorowego szaleństwa.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!