Reklama

Lód stopniał, a szkoda została. Kierowca czeka na odszkodowanie

24/06/2011 10:37

Na początku stycznia br spadająca bryła lodu z dachu budynku przy ul. Traugutta, uszkodziła zaparkowany od strony podwórza samochód marki Ford Cougar, należący do Ryszarda Sawiaka. Mężczyzna do dziś nie otrzymał ani złotówki odszkodowania.

Szkody były znaczne, także właściciel samochodu zwrócił się już następnego dnia z pisemną prośbą do zarządcy nieruchomości o naprawienie szkody. Pozostało to jednak, jak twierdzi poszkodowany, bez odzewu do dnia dzisiejszego.
Sawiak znalazł więc firmę ubezpieczającą budynek przy ul. Traugutta — Uniqa, która w odpowiedzi na pismo pana Ryszarda wydała oświadczenie, że dach budynku był sukcesywnie odśnieżany i odmówiła tym samym wypłaty odszkodowania. 


Mieszkańcy budynku, na czele z poszkodowanym zgodnie jednak twierdzą, że podczas mroźnej w tym roku zimy, budynek pokrywały sople lodu, a także zalegające na dachu bryły, będące zagrożeniem także dla bawiących się na placu zabaw dzieci. 

— Zdarzało się, że spadła taka lawina, że zablokowała nawet drzwi wejściowe do budynku — skarży się Ryszard.


W połowie marca Sawiak pozwał zarządcę budynku do Sądu Rejonowego w Elblągu. Poszkodowany domagał się w nim pokrycia kosztów naprawy swojego Forda. 
Jest już czerwiec. Samochód stoi u lakiernika, mimo że kosztorys po wcześniejszych oględzinach gotowy był już pod koniec stycznia.
Przewidywany koszt naprawy to prawie 1.500 zł.

— Jak mam zapłacić za naprawę, skoro nie dostałem odszkodowania? — mówi poszkodowany.


15 czerwca odbyła się pierwsza rozprawa. Sąd oddalił wniosek tłumacząc, że Sawiak powinien dochodzić swoich roszczeń nie od zarządcy budynku, a od wspólnoty mieszkaniowej, albo od firmy ubezpieczeniowej Uniqa. 


— Ja nie mam żadnych roszczeń do firmy ubezpieczeniowej, tym bardziej do wspólnoty mieszkaniowej — mówi Sawiak, stwierdzając także, że wina ewidentnie leży po stronie zarządcy, który zaniedbał swoje obowiązki. — Jeśli zarząd nieruchomości nie jest odpowiedzialny za nic, to po co nam taki zarząd? 
Sąd oddalając pozew obciążył powoda dodatkowo kosztami prawie 200 zł z czym także nie zgadza się pokrzywdzony. 
— Na pewno będę się odwoływał — zapowiada właściciel Forda.
jsz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama