Kiedy patrzę na moją córkę, widzę najpiękniejszą twarz na świecie. Twarz, która sprawia, że jestem dumna i szczęśliwa każdego dnia — mówi Dorota. Mama piętnastoletniej Julii opowiada o diagnozie, na którą nic nie wskazywało i wyjaśnia, czego nauczyła ją opieka nad dzieckiem z zespołem Downa.
Jak opowiada pani Dorota, diagnoza, którą usłyszała piętnaście lat temu, sprawiła, że jej świat nagle się zatrzymał.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!