Reklama

Mennonici na Wysoczyźnie. Pozostały po nich tylko nieliczne ślady

09/03/2012 09:20

Charakterystycznymi i bardzo pięknymi budowlami jakie do dziś można spotkać na terenie Wysoczyzny Elbląskiej są domy z okresu kolonizacji olenderskiej. Są pozostałością po Mennonitach, którzy po prześladowaniach religijnych w Holandii, Szwajcarii, Moraw i obszarów leżących nad Renem zmuszeni zostali do opuszczenia swoich ojczyzn. Przyjaznym krajem były w tym czasie (ok. XVI wieku) m.in. Rzeczpospolita i Prusy Książęce. Oba kraje spustoszone były trwającą wiele lat wojną polsko-krzyżacką (1519-1521), co wymagało szybkiego zasiedlenia i zagospodarowania rozległych terenów.

Mennonici okazali się doskonałymi gospodarzami. Wykorzystując otrzymane przywileje i wrodzoną organizację, świetnie poradzili sobie z warunkami, w jakich przyszło im żyć i pracować. Szczególne umiejętności posiadali w zakresie melioracji, doprowadzając otrzymane ziemie do niesłychanego rozkwitu. Do tego byli jeszcze ludźmi wolnymi, co dawało im wielkie poczucie przywiązania do nowej ojczyzny. Prowadzone gospodarstwa i rzemiosło stały na bardzo wysokim poziomie, dając ich gospodarzom – i pośrednio władzy państwowej – wymierne korzyści.

Piękne siedliska Mennonitów zaskakują architekturą, a zastosowane przez nich rozwiązania z powodzeniem mogą być stosowane przy współczesnych projektach. W zależności od terenów jakie kolonizowali, a co za tym idzie kierunków przyszłych gospodarstw, budownictwo mennonickie nie było jednolite. Np. w tzw. gospodarstwach typu fryzyjskiego budynki gospodarcze umieszczone pod wspólnym dachem z częścią mieszkalną pod kątem (np. w kształcie krzyża lub litery "L") , w typie niemieckim części gospodarcza i mieszkalna znajdowały się pod jednym dachem (jeden długi budynek, tzw. Langhof), a w siedliskach polskich budynki gospodarcze i mieszkalne były osobno, rozrzucone po zagrodzie - najczęściej na planie czworoboku.

Na naszym terenie praktycznie spotkać można każdy z ww. typów zagospodarowania i uważne oko nawet przeciętnego obserwatora bez trudu poradzi sobie z ich rozpoznaniem. Zachęcam do takich obserwacji i dokonywania fotografii. Przede wszystkim do bliższego poznania historii i dorobku Mennonitów, którzy pozostawili po sobie wiele trwałych pamiątek w postaci fascynujących budowli. Oprócz domostw są jeszcze ich kościoły, cmentarze, młyny wodne, wiatraki i kapitalne urządzenia hydrotechniczne (kanały, tamy, przepusty itp.). Ludzie ci pomimo, że wywodzili się z Holandii, to dość szybko zaczęli traktować nowe miejsca jako swoją ojczyznę, zachowując jednak swoją religijną odrębność, zwyczaje i kulturę. Po wielu latach zaczęli być solą w oku, głównie z powodów religijnych i przynależności państwowej.

Po II wojnie światowej nie wszyscy opuścili swoje majątki czy gospodarstwa, nie utożsamiając się z narodem niemieckim. Chcieli tu nadal żyć i pracować. Polityczne idee zwyciężyły nad zdrowym rozsądkiem ówczesnej władzy, doprowadzając po 1945 roku do całkowitego wysiedlenia tych ludzi. Skutków tych nieroztropnych działań nie usuniemy, ale może nasza pamięć będzie dla nich skromnym hołdem? Zachęcam do utrwalenia tego co jeszcze pozostało po Mennonitach. Każdy może tego dokonać fotografując każdy, nawet najdrobniejszy ślad. W przyszłości taka barwna dokumentacja może posłużyć historykom do wiernego opisania i zilustrowania pracy naukowej. Sekcja Hitoryczna Stowarzyszenia Suchacz TAKA Wieś chętnie weźmie na siebie archiwizację wszelkich materiałów. Fotografie prosimy przesyłać na adres: [email protected], pamiętając o określeniu miejsca usytuowania obiektu - najlepiej przy pomocy GPS.
Sylwester M. Jarkiewicz
www.suchacz.eu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama