Reklama

Miliony złotych na fabrykę przerobu odpadów

09/04/2013 17:55

Wprawdzie nie było jeszcze uroczystego obwieszczenia zakończenia strategicznej dla przyszłości miasta inwestycji, czyli rozbudowy Zakładu Utylizacji Odpadów, ale nowe linie technologiczne już działają. Efektami ich pracy Elbląg może się chwalić nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Już tylko jedna piąta "produkowanych" przez elblążan na co dzień śmieci trafia na pryzmy Zakładu Utylizacji Odpadów. Dla porównania: gdy w 2009 do Elbląga dotarła wieść, że unijna kasa jednak wyłoży na całkowitą odnowę ZUO ponad połowę potrzebnych na ten cel pieniędzy, na składowisku lądowało aż 90 procent zwożonych z miasta odpadów.

Dzisiaj elbląski Zakład Utylizacji Odpadów to jedna z najnowocześniejszych w Europie prawdziwych fabryk przerobu śmieci. Jego rozbudowa pochłonęła ok. 78 mln zł (netto), z czego ok. 42 mln zł wyłożyła unijna kasa. Uroczystego obwieszczenia zakończenia tej strategicznej dla przyszłości miasta inwestycji jeszcze nie było (prawdopodobnie nastąpi to na początku maja), chociaż osiem z dziewięciu kontraktów, na jakie było podzielone całe zadanie, zostało zakończonych w połowie ubiegłego roku.

— Wykonawca, który miał zaprojektować i wybudować kwaterę balastu ogłosił upadłość i w tej sytuacji musieliśmy rozpisać nowy przetarg na realizację pozostałych do wykonania prac — przypomina Marian Wojtkowski, dyrektor ZUO. — Firma, która go wygrała, kończy właśnie budowę kwatery.
Oczywiście wszystkie nowe linie technologiczne już działają. Efektami ich pracy Elbląg może się chwalić nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Od września ubiegłego roku pełną parą działa potężna sortownia (o wydajności 70 tys. ton w skali roku), która "wyłapuje" cenne surowce ze strumienia zmieszanych śmieci trafiających do ZUO. Jej urządzenia umożliwiają sortowanie odpadów na 14 ich różnych rodzajów. Pracuje też sortownia szkła, w której stłuczka jest podczyszczana i dzielona na kolory. Nowością jest kompostownia, na którą trafiają m.in. już zbierane przez elblążan (na razie w ramach pilotażu) biodegradowalne odpady zielone.

Do ZUO trafiają śmieci nie tylko z Elbląga, ale również ze wszystkich gmin powiatu braniewskiego i prawie wszystkich powiatu elbląskiego (oprócz Godkowa). W ubiegłym roku zakład przyjął ok. 48 tys. ton śmieci zmieszanych i ok. 1,8 tysiąca ton odpadów z selektywnej zbiórki. W procesie sortowania zmieszanych odpadów komunalnych udało się odzyskać m.in.: 300 ton kartonu, 455,3 tony makulatury mieszanej, 458,4 tony szkła bezbarwnego, 404,5 tony szkła kolorowego, prawie 39 ton folii bezbarwnej, 222,4 tony folii kolorowej, 139 ton bezbarwnych butelek PET, 38 ton zielonych i 74 tony niebieskich, 19 ton plastikowych nakrętek, 200,9 tony złomu stalowego mieszanego i 15 ton złomu aluminiowego.

— Teraz tylko 20 procent dostarczanych do nas śmieci trafia jako balast na składowisko. Ok. 60 procent to odpady biodegradowalne, przyjmowane przez naszą kompostownię. Reszta to surowce wtórne — podkreśla Marian Wojtkowski, dyrektor ZUO w Elblągu.

Rozbudowie ZUO przyświecał jeden cel: jak najmniej odpadów ma trafiać na składowisko. I ten cel został już osiągnięty. O tym, jak elbląskiej firmie to się udało, dowiedzą się uczestnicy konferencji „Mechaniczno-biologiczne przetwarzanie odpadów”, która odbędzie się w dniach 7 - 9 maja w Elblągu.

Zakład będzie też zaprezentowany uczestnikom Forum Ekologicznego Województwa Warmińsko-Mazurskiego, jakie odbędzie się w Elblągu 17 maja. Forum będzie składową VI Elbląskich Dni Recyklingu. Elblążanie, którzy chcą w tym roku zamienić makulaturę, nakrętki, czy zużyty sprzęt elektroniczny na krzewy, drzewka i kwiaty będą mieli okazję to zrobić 18 maja.
Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama