Reklama

Najpopularniejsi w powiecie strażacy ochotnicy pochodzą z Młynar

11/05/2012 19:47

Ile czasu zajmuje strażakom ochotnikom z Młynar dotarcie do swojej remizy i wyjazd na akcję. Sprawdziliśmy to.

Spokojne, słoneczne wtorkowe popołudnie w Młynarach zakłóca dźwięk syreny, zamontowanej na remizie Ochotniczej Straży Pożarnej. Jest godz. 17.12. Mija 40 sekund i do remizy dobiega pierwszy strażak ochotnik. Zaraz za nim nadbiegają koledzy. Kolejne 40 sekund zajmuje im przebranie się i wszyscy meldują się przed remizą.

Pozostaje czekać na wyjazd wozów strażackich przed budynek i można już wsiadać, by ruszyć na akcję. W sumie 131 sekund mija od momentu uruchomienia syreny do czasu wyjechania wozów na akcję. Strażacy ochotnicy z Młynar są naprawdę szybcy. I najpopularniejsi w powiecie elbląskim i Elblągu - w zorganizowanym przez nas plebiscycie triumfują po raz drugi z rzędu.

Ochotnicza Straż Pożarna w Młynarach powstała w 1946 r. Dzisiaj to jedna z lepiej działających jednostek w naszym regionie. 
— Podstawą każdej OSP są zaangażowani ludzie. Trzeba mieć zgrany zespół, bez niego nie ma jednostki — mówi Mieczysław Grynhagel, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Młynarach. — Bez takich ludzi nie da się nic zrobić.

A takich osób w Młynarach nie brakuje. I na pewno nie zabraknie także w najbliższych latach.
— W naszych drużynach młodzieżowych mamy 30-40 osób — mówi prezes Grynhagel. — Z tego co wiem, Ochotnicze Straże Pożarne mają problemy z pozyskiwaniem do służby młodych ludzi. W Młynarach jest inaczej. Młodzieży i dzieci bardzo się do nas garną.

OSP w Młynarach należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Strażacy-ochotnicy przechodzą raz na trzy lata takie same badania jak ich zawodowi koledzy. Strażacy z Młynar w ubiegłym roku uczestniczyli w 108 zdarzeniach.

— Praktycznie co trzeci dzień byliśmy w akcji — mówi prezes OPS w Młynarach. — To duże obciążenie dla naszych druhów, którzy przecież mają swoje życie zawodowe, a przecież pracodawcy różnie mogą na to patrzeć. Tak już jest, że jak są wybory do Sejmu, to wszyscy obiecują, że będą pomagali ochotnikom. Jak jest już po wyborach, to cisza. 


Strażakom-ochotnikom przysługuje niewielkie wynagrodzenie za udział w każdej akcji.
— Nasi strażacy w całości przekazują tak zarobione pieniądze na rzecz naszej jednostki — mówi prezes Grynhagel. — Za te pieniądze kupujemy nagrody dla 12-14 najaktywniejszych strażaków.

Marzeniem strażaków ochotników z Młynar jest większa remiza. 

— W ubiegłym roku za unijne pieniądze wymieniliśmy wrota wjazdowe, na rozbudowę już nie udało się zakwalifikować. A szkoda, bo nowe pomieszczenia na pewno by się przydały, choćby np. na świetlicę — mówi Mieczysław Grynhagel.
Arkadiusz Kolpert

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ipKYdv6NCHo[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama