Reklama

Napisali do nas: Mjazzga mocno rozpoczęła wakacje

26/06/2011 18:49

Mocne brzmienia można było usłyszeć w piątek 24.06 w Mjazzge. Wszystko dzięki trójmiejskiemu zespołowi „Milczenie Owiec”, który zawitał do naszego miasta. Zespół po dwuletniej przerwie wrócił na scenę i w piątek elblążanie mogli ich zobaczyć na żywo.

„Milczenie owiec” grają w typowo rockowo-metalowym stylu, a dzięki symbolicznym tekstom można nazwać ich twórcami muzyki alternatywnej. Pierwszą płytę wydali w 2005 roku, pod tytułem „Twarze”. Rok 2005 był owocny dla zespołu, utwór „Części” trafił na play listę radiowej „Trójki”, zaistniał na liście przebojów Marka Niedźwieckiego, został także zamieszczony na „Rockowej Liście Przebojów Radiowej Jedynki”. W tym samym roku zespół został nominowany do nagrody „Fryderyk 2005” w kategorii rock/metal. Wielkim sukcesem było zajęcie 4. miejsca przez wokalistkę – Olę Wysocką, na liście 10. najlepszych wokalistek rockowych w plebiscycie magazynu „Teraz Rock”. Zespół został rozwiązany w 2008, jednak we wrześniu 2010 roku wrócił na scenę. „Milczenie owiec” pracuję nad materiałem na drugi krążek. Niektóre z nowych kawałków można było usłyszeć podczas piątkowego koncertu przy ulicy Kowalskiej 1-2C.

Oczywiście nie zabrakło utworów z debiutanckiej płyty. Mnie osobiście uwiodły covery: Madonny „Frozen” oraz jeden z utworów kultowego Maanam. Dwa najbardziej znane kawałki, czyli „Części” i „Cisza” ekipa grała dwa razy, powtarzając je podczas bisu. Niezmiernie mnie cieszy, że na tym koncercie mogłam zobaczyć więcej młodych ludzi. Oprócz stałych bywalców klubu, na koncert zawitała też zbuntowana elbląska młodzież. Jednakże wiek nie miał znaczenia dla wszystkich tych, którzy chcieli poczuć muzykę i wyzwolić się. Wokalistka świetnie bawiła się na scenie, stworzyła rewelacyjną atmosferę. Można pokusić się o stwierdzenie, iż flirtowała ze słuchaczami, co było genialnym zabiegiem artystycznym, który rozgrzał fanów. Niewątpliwie pomogło w tym przypadku „Milczenie Owiec”, a w szerszej perspektywie „Mjazzga”. Działalność tego klubu muzycznego mnie zachwyca, a każdy koncert jest lepszy od poprzedniego.

Problemy ze sprzętem, potłuczone szklanki, nadmiar papieru toaletowego i inne ekscesy tylko urozmaicają mjazzgowe eventy. Trzeba się cieszyć, że tym razem nie było interwencji władz. A ja chciałabym podziękować Panu, który zaczepił mnie na tym koncercie i zapewnić go, że artykułów o Mjazzge będzie coraz więcej!

Anka Balkiewicz, klasa medialna

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama