Reklama

Napisali do nas: niesamowite wspomnienia z wakacyjnej laby

21/09/2011 10:42

Przywitano nas iście po kapersku. Delegacja piratów w kolorowych strojach i z flagami czekała na nas przed budynkiem świetlicy. Od tej chwili bawiliśmy się podążając śladami historii kaprów — tak bawiły się podczas wakacji dzieci z Pogrodzia.

Jak co roku Wioska Dzieci stanęła na wysokości zadania i zaoferowała swoim pociechom bogaty wachlarz wakacyjnych atrakcji. Głównym naszym partnerem była Ponadlokalna Świetlica Środowiskowa w Pogrodziu oferując swoim podopiecznym udział w warsztatach rzeźbiarskich, florystycznych, kowalskich, decupage’u zorganizowanych przez Starostwo Powiatowe w Elblągu i Lokalną Grupę Działania – Wysoczyzna Elbląska w ramach projektu o tym samym tytule „ Plecak pełen kultury powiatu elbląskiego”.

Uczestnicy wakacyjnej „laby” mieli możliwość choć na krótką chwilę siąść za sterami żaglówek, wykąpać się w nowo otwartym braniewskim basenie i obejrzeć film „Smerfy” w 3D, w Multikinie w Elblągu. Wszystko to dzięki przychylności Klubu Entuzjastów Żeglarstwa na Zalewie Wiślanym oraz środkom pozyskanym z Urzędu Miasta i Gminy w Tolkmicku i tym własnym zbieranym przez cały rok. Na zakończenie wakacji nasze dzieci odwiedziły Wioskę Kaperską w Suchaczu, która należy do sieci wiosek tematycznych Warmii i Mazur „Miejsca z Duszą”.

Gospodarzem była Świetlica Środowiskowa w Suchaczu. Przywitano nas iście po kapersku. Delegacja piratów w kolorowych strojach i z flagami czekała na nas przed budynkiem świetlicy. Od tej chwili bawiliśmy się podążając śladami historii kaprów uczestnicząc w grze terenowej „Rafandynka”, bitwie morskiej na Zalewie Wiślanym, puszczaniu modeli żaglówek na wodzie. Zaskoczyły nas dodatkowe atrakcje na plaży, w Suchaczu, której gospodarzem jest Lech Madeja – człowiek dusza.

Zaprosił nas do swojego plażowego namiotu, gdzie odbyły się przeróżne konkursy z nagrodami, gdzie można było zrobić sobie zdjęcie w mamidle przedstawiającym postaci piratów i obejrzeć galerię obrazów namalowanych przez zaprzyjaźnionych z panem Lechem artystów. Jakby tego było mało odbyliśmy z gospodarzem podróż po plaży kolorową ciuchcią i zjedliśmy ogromną watę cukrową, kaperski obiad, czyli placki z pirackim nadzieniem, którego przepis jest tajemnicą.

Na zakończenie dnia posiedzieliśmy przy ognisku korzystając z gościnności niepublicznej szkoły w Suchaczu. Nocowaliśmy w świetlicy wspominając przygody minionego dnia. Wyjechaliśmy z wioski kaperskiej z wybitym własnoręcznie dukatem i zebranymi w plecaku wrażeniami.
Joanna Nasiłowska, kierownik Ponadlokalnej Świetlicy Środowiskowej w Pogrodziu

[gallery=4]20846[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama