Reklama

Napisali do nas: Sokół Łęcze pewnie wygrywa na inaugurację ligi!

22/08/2011 15:12

W miniony weekend rozgrywki wznowili piłkarze A i B-klasy. Grę w lidze rozpoczęli także piłkarze Sokoła Łęcze. W meczu inaugurującym sezon 2011/2012 podopieczni Jerzego Fiłonowicza pokonali Orzeł Przezmark 4:2.

Początek meczu był wyrównanym widowiskiem. Widać było, że obie ekipy potrzebują czasu by odpowiednio "wejść w mecz". Pierwszy gol padł w 10 minucie spotkania. Po dośrodkowaniu w pole karne przez Krzysztofa Szematowicza piłkę do własnej bramki skierował były zawodnik Sokoła Łęcze, Andrzej Haracz. Samobójcze trafienie podcięło nieco skrzydła piłkarzom Orła. W późniejszych minutach meczu gospodarze starali się po raz kolejny umieścić piłkę w siatce. Ta sztuka udała się w 35 minucie spotkania. Podanie Jarosława Pokrątki na gola zamienił Krzysztof Szematowicz. Trzy minuty później w polu karnym gości sfaulowany został Jakub Sznajder. Sędzia nie zważając na protesty przyjezdnych wskazał na "wapno." Przed wykonaniem rzutu karnego trener gości zdecydował się na zmianę...bramkarza. I tak miejsce Bartłomieja Przybylskiego zajął Grzegorz Rzeszotek. Do egzekwowania "jedenastki" podszedł Daniel Borecki i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Piłkarze Orła próbowali odwrócić losy meczu. Ich ataki kończyły się jednak na obronie Sokoła, bramkarzu, lub niecelnym strzale. Od Przez 44 minuty piłkarze w czarno-białych strojach zmuszeni byli grać w dziesiątkę. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Kapitan Michał Gliniecki. Przekazał on opaskę kapitańską Michałowi Morusowi i opuścił boisko.

W drugiej części gry przyjezdni starali się zdobyć pierwszego gola w sezonie. Ta sztuka udała się w 66 minucie meczu. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego w pole karne przez Piotra Węgłowskiego wytworzyło się zamieszanie. Przytomny umysł w tej sytuacji zachował Piotr Delegacz i skierował piłkę do siatki. Stracony gol podziałał mobilizująco na gospodarzy. Starali się oni zdobyć kolejnego gola. W 78 minucie mimo osłabienia Sokół dopiął swego i podwyższył wynik meczu. Dośrodkowanie Tomasza Damnica strzałem z głowy wykończył Tomasz Haracz. Po tej bramce podopieczni trenera Krzysztofa Gołębiewskiego nie mając nic do stracenia rzucili się do ataków na bramkę gospodarzy. W kilku sytuacjach Orły były bliskie zdobycia gola. W 81 minucie błąd popełnił obrońca Sokoła, Damian Kidoń, który dotknął piłkę ręką. Po sygnalizacji sędziego liniowego arbiter podyktował rzut wolny. Wykonawcą rzutu wolnego był Łukasz Szczerba, po jego zagraniu piłkę tuż przed bramką przeciął Marcin Trochowski. Futbolówka znalazła się siatce, ale napastnik gości był na spalonym i gol został nieuznany. Chwilę później Daniel Cieplniński zagrał piłkę do niepilnowanego w polu karnym Piotra Delegacza. Chorągiewka sędziego asystenta wędruje do góry i arbiter słusznie odgwizduje spalonego. Ostatnie minuty meczu to koncertowa gra Sokoła, który dążył do podwyższenia wyniku. Gospodarze nie potrafili jednak zdobyć piątego gola. To co nie udało się Sokołowi, to udało się Orłowi. W doliczonym czasie gry dośrodkowaniem w pole karne niemal z połowy boiska popisał się Artur Radoń, tam czekał już kolega z drużyny, Daniel Ciepliński, który pewnym strzałem pokonał Marcina Olendrzyńskiego.

Był to pierwszy ligowy mecz podopiecznych trenera Jerzego Fiłonowicza w tym sezonie. Już za tydzień biało-niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Barkasem II Tolkmicko.

Mateusz Misztal


Sokół Łęcze: Marcin Olendrzyński - Damian Kidoń, Michał Morus, Michał Gliniecki (44" czerwona kartka), Patryk Czajka - Jan Rogala (55" Tomasz Haracz), Jakub Sznajder (55" Krzysztof Szymański), Piotr Wiernicki (55" Tomasz Damnic), Krzysztof Szematowicz (45" Wojciech Szczepański) - Daniel Borecki, Jarosław Pokrątka.


[gallery=4]19606[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama