Szkoła letnia, tak jak powiedział Piotrek jeden z uczestników wyjazdu, pozwoliła nam dostrzec różnice chociażby kulturowe czy społeczne. Dla każdego zaskoczeniem była różnorodność ras i języków, które słyszeliśmy przechodząc obok mieszkańców między innymi Antwerpii.
Hiszpański, Angielski, Niemiecki, Flamandzki i inne mogliśmy wychwycić przysłuchując się rozmowom. Wszędzie panowała tolerancja. Każdy mógł ubrać się, w jaki sposób chciał i nikt nikogo za to nie krytykował. Spotykaliśmy Żydów, Muzułmanów, Afroamerykanów, protestantów, chrześcijan i wielu, wielu innych. To doświadczenie nauczyło nas akceptować wszystkich, bez względu na: wiek, narodowość, religię, język czy kulturę. Zachwycaliśmy się różnorodnością. Oliwia nawet do tego stopnia, że przystanęła i ślepo patrzyła na pewnego Afroamerykanina, który zauważywszy to podszedł i pocałował ją w czoło. Ludzie byli dla nas życzliwi, pomocni i często zaczepiali na ulicach, by chociażby zamienić ze sobą kilka słów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!