Reklama

Napisali do nas: Uczniowie III LO uczyli się tolerancji w letniej szkole

20/06/2011 17:52

Szkoła letnia, tak jak powiedział Piotrek jeden z uczestników wyjazdu, pozwoliła nam dostrzec różnice chociażby kulturowe czy społeczne. Dla każdego zaskoczeniem była różnorodność ras i języków, które słyszeliśmy przechodząc obok mieszkańców między innymi Antwerpii.

Hiszpański, Angielski, Niemiecki, Flamandzki i inne mogliśmy wychwycić przysłuchując się rozmowom. Wszędzie panowała tolerancja. Każdy mógł ubrać się, w jaki sposób chciał i nikt nikogo za to nie krytykował. Spotykaliśmy Żydów, Muzułmanów, Afroamerykanów, protestantów, chrześcijan i wielu, wielu innych. To doświadczenie nauczyło nas akceptować wszystkich, bez względu na: wiek, narodowość, religię, język czy kulturę. Zachwycaliśmy się różnorodnością. Oliwia nawet do tego stopnia, że przystanęła i ślepo patrzyła na pewnego Afroamerykanina, który zauważywszy to podszedł i pocałował ją w czoło. Ludzie byli dla nas życzliwi, pomocni i często zaczepiali na ulicach, by chociażby zamienić ze sobą kilka słów.

Zdążyliśmy przy okazji wiele zwiedzić, chociażby zaskakujące Atomium. Dziewięć przeogromnych kul przypominających model atomu żelaza. Do pierwszej prowadziły 122 schody! Widok z okien był zaskakujący… Odwiedziliśmy wiele muzeów, chociażby van Gogha w Amsterdamie. Co nas wszystkich zaskoczyło, właśnie w tym mieście zbudowano ogromny parking dla rowerów (mieszczący ich w liczbie około 2600). Ponadto na każdej z ulic stały te środki lokomocji. Oczywiście samochodów poruszało się równie wiele. Paulinę zdenerwował fakt, że choć przechodziła na przejściu zgodnie z przepisami, autobus pośpieszał ją, włączając klakson. Ludzie prowadzący środki transportu często nie reagowali na znaki czy światła sygnalizacyjne.

Wizyta w parlamencie także każdemu przypadła do gustu, szczególnie, gdy mogliśmy w końcu porozmawiać w języku polskim. Absolwent III LO w Elblągu zrobił nam wielki zaszczyt zapraszając nas do Parlamentu i opowiadając, w jaki sposób on działa. Starał się odpowiadać na każde z naszych pytań, często żartując i zyskując tym naszą sympatię. Jak powiedział jeden z uczestników, „opisanie wrażeń z wyjazdu jednym zdaniem to jak zwiedzenie okazałego dworca w Antwerpii w 25 minut”. Ta wycieczka bardzo dużo w nas zmieniła, nauczyła tolerancji, akceptacji, pokazała nowe oblicze świata, jak to ujęła Oliwia. Zobaczyliśmy jak bardzo różni się mentalność Belgów, Holendrów a Polaków. Choć podróż sprawiała dużo trudności, udało nam się szczęśliwie dotrzeć na miejsce. Zabraliśmy ze sobą cudowne wspomnienia i sądzę, że wielu z nas na pewno skorzystałoby z okazji, by jeszcze raz móc odwiedzić te przepiękne miejsca.

Pamela Straszewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama