Reklama

Nasi ludzie w parlamencie - ile kosztuje praca posła?

24/06/2012 15:54

Utrzymanie każdego zawodowego posła kosztuje średnio 24 tys. zł
miesięcznie. Sama pensja stanowi 9 892 zł tej kwoty, a to niemal trzy
 razy więcej niż średnia płaca brutto w Polsce. Posłowie z Warmii i
 Mazur chętnie przewodniczą pracom komisji i podkomisji sejmowych, co
 dodatkowo zwiększa ich wynagrodzenie nawet o 2 tys. zł.

Poseł to jeden z tych nielicznych zawodów, w którym od początku
 wiadomo na jakie wynagrodzenie i przywileje można liczyć. Zgodnie z
 ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora uposażenie posła
 odpowiada wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu i wynosi
 dokładnie 9 892,30 zł brutto miesięcznie.
 Parlamentarzysta niezawodowy otrzymuje na rękę jedynie 2245 zł, czyli
 nieopodatkowaną dietę poselską.

— Zawodowe sprawowanie mandatu wiąże się z przejściem na bezpłatny
 urlop u dotychczasowego pracodawcy lub zawieszeniem prowadzonej 
działalności gospodarczej — wyjaśnia Agata Majchrzak, rzecznik prasowy
 serwisu Pracujadlaciebie.pl, który prześledził koszty utrzymania
 posłów VII kadencji. — Większość posłów z regionu warmińsko-mazurskiego decyduje się na czteroletnią przerwę w pracy i dla 90 proc. z nich zasiadanie w sejmowych ławach stanowi jedyne źródło dochodu.

Wyjątkiem tutaj jest tylko dwójka parlamentarzystów z partii
 rządzącej: Elżbieta Gelert, która pracę w Sejmie łączy z obowiązkami 
dyrektora szpitala wojewódzkiego w Elblągu oraz Adam Żyliński.
 Jak wynika z analizy serwisu Pracujadlaciebie.pl, najwięcej podatników
 z Warmii i Mazur kosztuje praca Mirona Sycza z PO oraz Stanisława
 Żelichowskiego z PSL - dokładnie 25 993,84 zł.

Na niewiele mniej, bo
 na 25 499,22 zł miesięcznie, można wycenić mandaty trzech
 parlamentarzystów: Beaty Bublewicz z PO, Tadeusza Iwińskiego z SLD i
 Zbigniewa Włodkowskiego z PSL. Natomiast na konto Janusza Cichonia z
 PO wpływa co miesiąc 25 004,61 zł. Praca pozostałych dziesięciu posłów
 z regionu kosztuje 24 015,38 zł. Miesięczne wydatki związane z
 prowadzeniem biura również omijają poselskie kieszenie.

Parlamentarzyści na ten cel otrzymują 11 650 zł. Ta kwota, podobnie
 jak dieta poselska, jest wolna od podatku. Pieniądze te można
 wykorzystać na wynagrodzenia dla pracowników, czynsz czy telefon. Na
 każdą wydaną złotówkę poseł musi posiadać fakturę albo rachunek. 
Wyjątek stanowią przejazdy samochodem. Tutaj wystarczy rozliczenie w
 formie oświadczenia. Miesięczny limit kilometrów został określony na 
poziomie 3,5 tys. zł.

Najliczniejszą, bo 62 proc. grupę w polskim Sejmie stanowią posłowie
 generujący koszty na poziomie 24 015,38 zł. Różnicę w portfelach 
odczuwają ci, którzy pełnią dodatkowe funkcje w komisjach sejmowych. I
 tak przewodniczący komisji pobiera dodatek w wysokości 20 proc.
 uposażenia - 1978 zł. Ich zastępcy otrzymują 1483 zł, a przewodniczący 
stałych podkomisji 10 proc., czyli 989 zł.


— Listę warmińsko-mazurskich posłów mających najwyższy dochód z pracy w komisjach otwiera Miron Sycz z Platformy Obywatelskiej, który dzięki szefowaniu Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych co miesiąc wzbogaca się jeszcze o 1978,46 zł brutto. Podobnie Stanisław Żelichowski z PSL, który przewodniczy Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa — mówi Agata Majchrzak.

— Pozostali parlamentarzyści z regionu uczestniczą w pracach nawet kilku komisji, jednak tylko czterech z nich załapało się na stanowiska kierownicze. I tak: Beata Bublewicz z PO jest zastępcą przewodniczącego w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Tadeusz Iwiński z SLD pełni tę samą funkcję w Komisji Spraw Zagranicznych, Zbigniew Włodkowski z PSL zastępuje przewodniczącego Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, a Janusz Cichoń z PO szefuje Podkomisji stałej do monitorowania systemu podatkowego — dodaje Agata Majchrzak.

Aktywność posłów w ławach sejmowych ma też swoje odbicie w pensji.
 Parlamentarzysta, który nie wywiązuje się ze swoich obowiązków nie
 otrzymuje pełnego wynagrodzenia. Marszałek Sejmu może obniżyć
 uposażenie i dietę parlamentarną o 1/30 za każdy dzień
 nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu Sejmu lub za 
opuszczenie w danym dniu więcej niż 1/5 głosowań.

Na tym koszty utrzymania posła się nie kończą. Parlamentarzyści spoza
 stolicy mają zagwarantowane zakwaterowanie w Domu Poselskim lub w 
wynajętym mieszkaniu (limit wynosi 2200 zł miesięcznie, bądź 72 zł za
jedną dobę hotelową). Oprócz tego, mogą przeznaczyć 7600 zł rocznie na noclegi w hotelach poza Warszawą i miejscem zamieszkania.

Okres 
sprawowania mandatu poselskiego to też dobry czas na poprawę kondycji fizycznej - posłowie mogą do woli korzystać z boiska, kortu tenisowego czy basenu sejmowego. Posłowie mogą również bezpłatnie podróżować publicznymi środkami lokomocji i krajowymi liniami lotniczymi.
 I choć - jak wiadomo - wszystko, co dobre kiedyś się kończy, to na
 osłodę, po zakończeniu kadencji, na niewybranych ponownie posłów czeka pożegnalny bonus - trzymiesięczna odprawa.
Rafał Maliszewski

Z czego oni to spłacą?

Miron Sycz (PO) ma najwyższe, spośród elbląskich posłów, oszczędności w złotówkach - wynoszą one ok. 270 tys. zł. Poseł ma też 1200 USD. Parlamentarzysta ma jednak do spłacenia kredyt mieszkaniowy - 56 tys. franków szwajcarskich.

Ponad 151 tys. zł do spłacenia z tytułu kredytu mieszkaniowego ma natomiast poseł Zbigniew Babalski (PiS).

Poseł Piotr Cieśliński z PO odłożył natomiast 90 tys. zł. Ma jednak do spłacenia pożyczkę w wysokości 22 tys. zł.

Rekordzistą w wysokości zobowiązań finansowych (przynajmniej w złotówkach) jest poseł Adam Żyliński, kolega klubowy Cieślińskiego. Żyliński ma do spłaty dwa kredyty o łącznej wysokości 623,5 tys. zł.

Długów ani innych zobowiązań do spłacenia nie ma natomiast Leonard Krasulski (PiS). W podobnej sytuacja jest Stanisław Żelichowski (PSL).

34 tys. zł do spłacenia - z tytułu kredytu samochodowego - ma natomiast poseł Wojciech Penkalski (Ruch Palikota).
wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama