Reklama

Sztormowa pogoda dała w kość nawet wilkom morskim

14/07/2013 23:57

Przez trzy dni na Zalewie Wiślanym i Zalewie Kaliningradzkim rozgrywane były regaty o puchar Trzech Marszałków. Do rywalizacji stanęło blisko 30 załóg z Polski i Rosji. Spośród Polaków najlepiej w trudnych warunkach pogodowych radzili sobie żeglarze z Fromborka.

Tegoroczne regaty o Puchar Trzech Marszałków rozpoczęły się w czwartek. Na początek żeglarze ścigali się na trasie od Krynicy Morskiej do Fromborka. Pierwszy dzień nie zapowiadał późniejszych, piątkowych emocji związanych z pogorszeniem pogody.

[h3]Najgorzej było
w piątek[/h3]
To właśnie drugi dzień regat okazał się najbardziej wymagający, chyba nawet dla prawdziwych wilków morskich. Tego dnia żeglarze ścigali się z Fromborka do Bałtijska. Siła wiatru sięgała, jak relacjonują uczestnicy zawodów, nawet 8 stopni w skali Beauforta, co oznacza już sztorm. Na dodatek widoczność ograniczał intensywny deszcz. Nic dziwnego, że nie wszystkie załogi zawinęły szczęśliwie do portu. Z wyścigu wycofali się m.in. z powodu złamania masztu żeglarze z Nowej Pasłęki.

— Jeszcze w tak trudnych warunkach po Zalewie Wiślanym nie pływałem — przyznał Jerzy Wcisła z elbląskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie, który jest współorganizatorem zawodów.

W sobotę rano żeglarze wystartowali do kolejnego etapu, tym razem z Bałtijska do Elbląga. Tu na przystani Jachtklubu Elbląg odbyło się wieczorem podsumowanie i zakończenie zawodów. Spośród Polaków w klasyfikacji Regat o Puchar Trzech Marszałków najlepiej wypadła załoga Litwinki z Fromborka. Pięcioosobowa ekipa, z kobietą na pokładzie, okazała się najlepsza w grupie II.
— Pani Agnieszka, która była w naszej załodze, dawała sobie dzielnie radę, na równi z mężczyznami — chwali kapitan Litwinki Marian Drabiński z klubu Dal Frombork. — Tegoroczne regaty były bardzo ciężkie. Najgorzej było w piątek. W taką pogodę normalny człowiek nie wychodzi pływać. Czwarty raz biorę udział w tych regatach i zawsze wracam z czymś — dodaje pan Marian.
W pozostałych dwóch grupach triumfowały załogi rosyjskich jednostek Afrodite (grupa I) i Wega (grupa III). Puchary odebrali także najlepsi żeglarze pierwszego dnia regat, a były to załogi: Glorii (I grupa), Sofii (II grupa) oraz Strefy Ciszy II (III grupa).

[h3]Trzy regiony, dwa kraje
i żadnych granic[/h3]
Regaty o Puchar Trzech Marszałków organizowane są przez samorządy woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskiego oraz władze obwodu kaliningradzkiego.

— Te regaty sprzyjają rozwijaniu dobrych kontaktów polsko-rosyjskich — zauważył podczas zakończenia zawodów Siergiej Kuzniecow, zastępca ministra do spraw turystyki obwodu kaliningradzkiego.

Wtórowała mu Anna Wasilewska z zarządu województwa warmińsko-mazurskiego. — Takie regaty są promocją regionu, ale mają także inny wymiar. Są organizowane przez trzy regiony, dwa kraje, ale widać, że nie ma tutaj żadnych granic — mówiła. — Niezależnie od tego, jakie zajęliście lokaty, dla mnie wszyscy jesteście zwycięzcami — zwróciła się wcześniej do żeglarzy i dodała. — Jestem przekonana o tym, że ta nowa marina, która została wybudowana w Elblągu, to są bardzo dobrze zainwestowane pieniądze.
Jeszcze przed regatami w Elblągu odbyło się inne ważne wydarzenie związane z promocją dróg wodnych - dwudniowy Sejmik Żeglugi Śródlądowej. — Dzięki porozumieniom zawartym na Sejmiku w promowanie Zalewu Wiślanego jest zaangażowanych już siedem województw w Polsce i oczywiście obwód kaliningradzki — mówi Jerzy Wcisła. AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama