Reklama

Nastolatek sądzony za zabójstwo jeszcze poczeka na wyrok

21/07/2011 13:25

Proces nastolatka z Pasłęka, który zabił siostrę i ciężko ranił matkę, stanął w miejscu. Sędziowie czekają na kolejną opinię biegłych psychiatrów i psychologów, tym razem ze Świecia.

Oskarżony w tej sprawie Paweł J. był badany już przez dwa zespoły biegłych psychiatrów i psychologów z Lublina oraz Starogardu Gdańskiego.

— Ich opinie były rozbieżne. Przesłuchanie biegłych przed sądem nie wyjaśniło tych rozbieżności, dlatego zarządzono kolejne badanie. Teraz czekamy na opinię biegłych ze Świecia — wyjaśnia sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.


Opinia nie dotarła jeszcze do sądu. Ma wpłynąć, jak obiecują biegli, do połowy sierpnia. A to oznacza, że proces, który toczy się od marca ub. roku, może ruszyć do przodu dopiero we wrześniu. 


Paweł J. miał 16-lat, kiedy w marcu 2009 r. nożem zadźgał siostrę. Kilka godzin później siekierą zaatakował matkę. Kobieta uszła z życiem, dzięki reakcji męża. Była jednak ciężko ranna. Sąd zadecydował o tym, że Paweł J. mimo młodego wieku będzie odpowiadał za swoje czyny jak dorosły. Z jednym wyjątkiem — sąd nie może skazać go na dożywocie, najsurowszą karę przewidzianą za zabójstwo. Chłopakowi grozi 25 lat więzienia. 


Proces 16-latka toczy się w Sądzie Okręgowym w Elblągu za drzwiami zamkniętymi. Chłopak przyznał się do winy. Wyjaśniał, że tragicznego dnia doszło między nim a siostrą do sprzeczki.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama