Reklama


Nie ma śladu po katastrofie w bibliotece

05/06/2014 14:34




Biblioteka pedagogiczna wróciła do normalnego funkcjonowania. Zakończył się remont pomieszczeń, które niecałe trzy miesiące temu zostały zalane. 

— Jeśli ktoś nie wie, to nawet się nie zorientuje, że miała tu miejsce prawdziwa katastrofa — mówi Elżbieta Mieczkowska, dyrektorka palcówki. — Z niektórymi jej skutkami borykamy się do tej pory, ale to nie powinno być odczuwalne dla czytelników — dodaje.


Przypomnijmy: w połowie marca w Warmińsko-Mazurskiej Bibliotece Pedagogicznej w Elblągu przy ul. św. Ducha doszło do awarii — w weekend pękł wężyk doprowadzający wodę do zlewu w aneksie kuchennym. Do usterki doszło na ostatnim, trzecim piętrze budynku. Woda rozlała się na sąsiednie pomieszczenia, a później także zalała niższe kondygnacje. Straty oszacowano na 40 tys. zł. Zniszczeniu uległy między innymi meble i sprzęt elektroniczny. Nie udało się również uratować części zalanych zbiorów.

Utraconych druki warte 15-20 tys. zł.

— Część z nich w porę osuszono i nadają się one do użytkowania, chociaż może nie wyglądają najlepiej — dodaje Mieczkowska. — Niestety, zupełnie zniszczony został nasz zbiór reprintów. Co więcej, bardzo trudno będzie je odkupić, gdyż niezwykle rzadko pojawiają się na rynku.


Choć nadal nie odkupiono wszystkich sprzętów, remont pomieszczeń przeprowadzono błyskawicznie. W maju udało się je doprowadzić do pierwotnego stanu i biblioteka wróciła do dwuzmianowego czasu pracy. W poniedziałki, wtorki i piątki czynna jest w godz. 9-18, a w środy i czwartki oraz w drugą i czwartą sobotę miesiąca w godz. 9-15. 

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama