Reklama

Nie ma zgody na sprzedaż byłych koszar

30/06/2014 06:45

Elbląscy radni nie zgodzili się na sprzedaż powojskowych terenów przy ulicy Lotniczej. To wywołało ogromną nerwowość w ratuszu: wizja budżetowej dziury w miejskiej kasie staje się coraz realniejsza. Ale wielkich przegranych jest więcej. Uczelnia, która chciała w Elblągu otworzyć wydział lekarski, boi się, że rzucona pod jej nogi kłoda jest nie do usunięcia.

Prezydent miasta Jerzy Wilk już po raz drugi, poprzez projekt uchwały, zwrócił się do radnych z prośbą o przyzwolenie na sprzedaż pokoszarowych terenów przy ul. Lotniczej. W miniony czwartek prawie się udało. Zabrakło tylko jednego głosu, żeby łącznie ok. 16 ha (działkę, dzięki której będzie można przedłużyć ul. Lotniczą do ul. Akacjowej miasto pozostawia sobie) mogło być już oficjalnie prezentowane w ofercie inwestycyjnej miasta.

Byłe koszary są własnością miasta od połowy ubiegłego roku. Samorząd odkupił je od wojska za 4 mln zł, płatne w rocznych ratach. Wydawało się, że poprzednik obecnego prezydenta robi dobry interes, bo nieruchomość była wyceniona na ok. 12 mln zł. Z góry też założono, że nowo nabyty majątek będzie doskonałym wabikiem na inwestorów. Te nadzieje nadal są aktualne.

Radni są zgodni: działki przy Lotniczej trzeba sprzedać. Dzieli ich jednak wizja zagospodarowania tego miejsca. Radni opozycyjni obawiają się, że poszatkowanie byłych koszar na mniejsze działki i sprzedaż ich przypadkowym inwestorom zaskutkuje w przyszłości architektoniczną bylejakością tej części miasta.
Radny Henryk Gawroński (PO) zaproponował, żeby decyzję o zbyciu działek przy ul. Lotniczej odłożyć do następnej kadencji. — Nie możemy działać pod presją czasu, tylko po to, żeby zasypać dziurę budżetową. Sprzedaje się tylko raz. Teraz możemy proponować dzierżawę tych terenów — podkreślał radny.
Radny przyznał też, że zaniepokoiła go wynikająca z prezentacji "Lotnicza Park" sugestia, że zainteresowana nabyciem jednej z działek Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna już toczyła na ten temat rozmowy z prezydentem.

Zdzisław Dubiella, radny (Prawa i Sprawiedliwości) i rektor EUH-E wyjaśnił, że sąsiadująca z uczelnią działka byłaby doskonałym miejscem na laboratoria.
— Staramy się o przekształcenie naszego Wydziału Nauk o Zdrowiu w Wydział Nauk Medycznych — zdradził. — Żeby jednak móc kształcić lekarzy musimy spełnić trzy podstawowe warunki: dysponować szpitalem klinicznym, mieć odpowiednią kadrę i laboratoria.
Jak zaznaczył radny, kadrę uczelnia ma już prawie skompletowaną. Trwają też rozmowy z jednym z elbląskich szpitali w sprawie przekształcenia go w placówkę kliniczną.

Prezydent przypomniał im też, że w tegoroczny budżet wpisanych jest 27 mln zł ze sprzedaży mienia komunalnego, a dochody ze zbycia działek przy ul. Lotniczej stanowią tej kwoty lwią część.
Nie wszyscy radni przejęli się jednak sugestią zawartą w tym ostrzeżeniu. Za przyzwoleniem na sprzedaż terenów przy ul. Lotniczej zagłosowało 11 radnych (wszyscy radni z PiS plus Henryk Horbaczewski z SLD), tyle samo było przeciwnych (wszyscy radni z PO, pozostali z SLD).
Już po sesji, prezydent nie ukrywał, że sprawa Lotniczej wróci na sesję po raz trzeci i to możliwie jak najwcześniej, czyli z końcem sierpnia.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama