Reklama

Nie ryzykuj, kupuj tylko sprawdzone

19/08/2011 10:21

Najpierw opady, później kilka ciepłych dni i natychmiast pojawiło się mnóstwo grzybów. Także na elbląskim targowisku. Kupując grzyby pamiętajmy jednak, że muszą one być sprawdzone przez klasyfikatorów, a sprzedawca powinien posiadać stosowny dokument.

Najpierw opady, później kilka ciepłych dni i natychmiast pojawiło się mnóstwo grzybów.
— Prawdziwy wysyp będzie za tydzień — mówi pan Henryk, sprzedający grzyby na elbląskim targowisku. — Pogoda jest dobra pogoda, ale nie ta faza księżyca, musi mieć kształt rogala. Kupując grzyby pamiętajmy jednak, że muszą one być sprawdzone przez klasyfikatorów, a sprzedawca powinien posiadać stosowny dokument.

Od kilku dniu na elbląskim targowisku można natknąć się na osoby sprzedające grzyby. Królują kurki, ale można też dostać koźlaki, podgrzybki, rzadziej prawdziwki. Smakoszy na te specjały nie brakuje.

— Bardzo lubimy zupę kurkową, często tu kupujemy grzyby — mówi pani Małgorzata, która na targowisko przyszła z synkiem.


Jednak aby sprzedawać grzyby na targowisku, niezbędne jest uzyskanie atestu od tzw. klasyfikatora.

— Zatrudniamy trzech pracowników z takimi uprawnieniami — mówi kierownik obiektów handlowo-usługowych na targowisku Ewa Barańska. — Większość sprzedających wie, że powinni posiadać takie zaświadczenia, ale zamieszczamy informacje o tym na tablicy ogłoszeń na targowisku oraz mówimy o tym przez nasz radiowęzeł. Atesty wydawane są bezpłatnie — dodaje.


Klasyfikatorzy skrupulatnie sprawdzają przyniesione grzyby. Oglądają, ważą, pytają gdzie były zbierane.

— Nie na wszystkie możemy wydać pozwolenie — tłumaczą klasyfikatorzy z elbląskiego targowiska.


W Polsce, zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia, do obrotu dopuszczone są 42 rodzaje grzybów. Jak nie ma ich na liście, to niestety. Zgody nie będzie.

— Zdarza się, że ludzie przynoszą na rynek trzy wiadra gąsek szarych, ale ich sprzedawać nie można — dodaje klasyfikator.


Osoby handlujące na targowiskach grzybami lub owocami leśnymi nie muszą płacić podatku dochodowego ze sprzedaży.

— Zgodnie z przepisem ustawy o PIT, dochody ze sprzedaży roślin zielarskich i ziół dziko rosnących leśnych, jagód, owoców leśnych i grzybów są zwolnione z podatku dochodowego - pod warunkiem, że sprzedający zbierali je sami lub przy pomocy najbliższych — informuje Aneta Dziemidowicz z elbląskiej skarbówki.


— I całe szczęście. Ile byśmy z tego mieli po zapłaceniu podatku — pytają retorycznie grzybiarze.


Zarobek ze sprzedaży runa leśnego trudno określić.

— To zależy od dnia. Jak jest wysyp, to żoną w kilka godzin zbierzemy nawet 6 kilo kurek — mówi pan Henryk, który na elbląskie targowisko przyjeżdża z Borów Tucholskich. — Za kg biorę około 25 zł, ale muszę swoje tu wystać.


— Czasami stoję tu od rana do południa, a kupujących brak — dodaje pan Roman, który zbiera grzyby w Majewie. — Ale ostatnio w niecałe półgodziny sprzedałem grzybów za 150 złotych.

Zuzanna Gajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama