— Musiałam wysiąść z tramwaju, bo obok mnie stał pan, który nie mył się zapewne kilka dni. Zrobiło mi się niedobrze. Zaduchowi w tramwajach winna jest nie tylko pogoda, ale też osoby, które nie za bardzo lubią się z mydłem i dezodorantem — mówi nasza Czytelniczka.
Do naszej redakcji zadzwoniła Czytelniczka, która w upalny miniony czwartek podróżowała tramwajem nr 4.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!