— Nikt nie spodziewa się swojej śmierci. Ona potrafi przyjść w najmniej spodziewanym momencie — mówił ksiądz w trakcie kazania. Rodzina i przyjaciele pożegnali w piątek 42-letniego elblążanina tragicznie zmarłego podczas zawodów triathlonowych w Elblągu.
Do tego tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę (18.06) podczas zawodów triathlonowych w Elblągu. W trakcie pierwszej konkurencji, która był rozgrywana w rzece Elbląg, zasłabł 42-letni mężczyzna. Pomimo szybko podjętej reanimacji nie udało się uratować mu życia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!