Reklama

Nóż, papier i resztki... Gwiezdne wojny po elbląsku

30/09/2011 10:40

Mieszkający w Elblągu bracia Kuleszowie - Adam i Marek - modele inspirowane "Gwiezdnymi wojnami" tworzą już od wielu lat. — Nasza przygoda z sagą zaczęła się trzydzieści lat temu, podczas premiery pierwszej części — opowiada Marek Kulesza. — Po wyjściu z kina spojrzeliśmy z bratem na siebie i od razu wiedzieliśmy, że to jest to. 


Mistrz Yoda, Luke Skaywalker oraz Millenium Falcon — to tylko trzy z niemal siedmiuset postaci i statków ze znanej sagi filmowej, jakie można oglądać w Filii nr 6 Biblioteki Elbląskiej przy ulicy Słonecznej. Na wystawie "Uniwersum Gwiezdnych Wojen", oprócz figurek, prezentowane są także rysunki fanów gwiezdnej sagi. Zobaczymy tu również unikatowe modele statków kosmicznych, wykonane przede wszystkim przez Adama i Marka Kuleszów.

— Główną ideą wystawy jest zachęcenie pobliskich mieszkańców do odwiedzenia biblioteki i wypożyczania książek — mówi Adam Kulesza, współautor wystawy. — Wiemy, że zainteresowanie naszymi pracami będzie bardzo duże. Mamy wielu oddanych fanów, którzy na pewno nas odwiedzą. 


Elblążanie nie zawiedli organizatorów i już kilkanaście minut przed otwarciem ekspozycji tworzyły się przed wejściem długie kolejki. 
Największym zainteresowaniem wśród zwiedzających cieszą się ważące kilkanaście kilogramów modele postaci i statków. 

— One są super, pierwszy raz w życiu widzę coś takiego — mówi zachwycony Bartosz Będkowski. — Obejrzałem wszystko niezwykle dokładnie, ale na pewno jeszcze nie raz tu przyjdę.

Mieszkający w Elblągu bracia Kuleszowie Adam i Marek modele inspirowane "Gwiezdnymi wojnami" tworzą już od wielu lat.
— Nasza przygoda z sagą zaczęła się trzydzieści lat temu, podczas premiery pierwszej części sagi — opowiada Marek Kulesza. — Po wyjściu z kina spojrzeliśmy z bratem na siebie i od razu wiedzieliśmy, że to jest to. 

[gallery=4]20992[/gallery]Adam i Marek swoją twórczość rozpoczęli na początku lat 80. od rysunków postaci z "Gwiezdnych wojen". Po kilkunastu miesiącach postanowili coś zbudować.

— Pierwszy model, który powstał w 1984 roku, był cały z papieru — dodaje konstruktor. — Wtedy nie było internetu, więc wszystko tworzyliśmy wyłącznie na podstawie filmu. Teraz jest już dużo łatwiej.


Do produkcji statków elblążanie wykorzystują wszystko, co im wpadnie w ręce. 

— Mój warsztat to linijka, nóż, papier i resztki, które uda się zdobyć — śmieje się Marek Kulesza. — Należą do nich m.in. części z drukarek czy patyczki po lizakach. Gdybyśmy się dowiedzieli, że ktoś oddaje dziesięć pralek automatycznych, to ani chwili byśmy się nie zastanawiali nad ich wzięciem. One mają wspaniałe programatory, które można super wykorzystać.

W tworzeniu dzieł Adamowi i Markowi cały czas pomaga Katarzyna Anuszewicz-Powalska, która, jak sama mówi, nie obejrzała żadnej części "Gwiezdnych wojen". 

— Te filmy to nie moje klimaty, jak dla mnie są za bardzo brutalne — śmieje się partnerka Adama. — Moim zadaniem jest malowanie i rzeźbienie postaci, a do tego wystarczy jeden dobry urywek z filmu.

Elbląscy konstruktorzy nie zamierzają poprzestawać na tymczasowych osiągnięciach i planują stworzyć coś, czego jeszcze nikt nie zrobił.

— Jestem w trakcie tworzenia modelu statku szpitalnego, który występuje pod koniec drugiej części sagi — opowiada Marek Kulesza. — Jest chyba najtrudniejszy i ma najwięcej szczegółów. Stąd ten wybór, jest to dla mnie kolejne wyzwanie. 


Konstruktorzy w przyszłości chcą zaskoczyć fanów i stworzyć... panoramę średniowiecznego Elbląga.

— Na samych kopiach daleko nie zajedziemy — mówi Adam. — Nikt na to jeszcze nie wpadł. Myślimy także o zbudowaniu modeli Urzędu Miasta czy muzeum. 



Aby stworzyć tego typu model, oprócz niezwykłej mobilizacji i talentu, potrzebne są pieniądze. 

— My na szczęście mamy dobre kontakty w wielu sklepach — dodaje Adam Kulesza. — Dzięki temu otrzymujemy rabaty. 
Z roku na rok modele nabierają wartości i autorzy zastanawiają się nad ich sprzedażą. 

— Czekamy na pełną kolekcję i wtedy będziemy się zastanawiali nad ceną — śmieje się Katarzyna Anuszewicz-Powalska.

Jak dodają konstruktorzy, cena jednego modelu to wartość średniej jakości samochodu.
ms

Wystawę w bibliotece można oglądać do 21 października w Filii nr 6 Biblioteki Elbląskiej przy ulicy Słonecznej. Wstęp jest bezpłatny

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama