Jego walka z chorobą trwała kilka lat. Były momenty, w których byliśmy przygotowani na najgorsze, a jednak Krzysiek zawsze wracał do nas z uśmiechem i energią. „Tak łatwo się nie poddam!” było jednym z najczęściej powtarzanych przez niego zdań.
Zarażał optymizmem, zawsze żartował, był pełen wiary w lepsze jutro, kochał życie i Teatr. Dla Krzysztofa nie było sytuacji bez wyjścia, do każdego problemu podchodził z dystansem i przede wszystkim – humorem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!