Po golu Karola Stysia Olimpia 2004 Elbląg prowadziła od 18 minuty w Korszach z MKS. Gospodarze po przerwie ruszyli w ataku i uratowali remis na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry.
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando elblążan, którzy stworzyli kilka sytuacji podbramkowych, lecz tylko jedną zamienili na bramkę. W 18. min sytuacji sam na sam nie zmarnował Karol Styś. W tej części meczu gospodarze mieli trochę szczęścia. Po strzałach Kamila Kopyckiego i Antona Kołosowa od utraty bramek uratował ich słupek.MKS Korsze — Olimpia 2004 Elbląg 1:1 (0:1)
0:1 — Styś (18), 1:1 — Bukowski (86)
MKS: Kotkowski — Suchodolski, Branicki, Fedczak, Solecki, Chwaszczewski, Piwiszkis (45 Kozłowski), Roksela, P. Sawicki, Romanowski (75 Bukowski), Miller
Olimpia 2004: Imianowski — Brzezicki, Szawara, Śmigielski, R. Anuszek, Piotrowski, Sierechan, Skierkowski, Styś (61 Baran), Kopycki (70 Augustyńczyk), Kołosow (80 Dolny)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!