Drużyny grały w trudnych warunkach, na grząskim boisku, które już po rozgrzewce przypominało kartoflisko. Od początku spotkania inicjatywa należała do elblążan.
Pomimo to, gola zdobyli dopiero w 24 minucie. W pole karne przedarł się Bułka, gdzie został sfaulowany przez bramkarza gospodarzy. Sędzia podyktował rzut karny i okazji nie zmarnował Sobieraj.
Do końca pierwszej połowy elblążanie mieli przewagę, lecz nie zdołali strzelić bramki. Po przerwie, w 52 minucie, Olimpia wyprowadziła kontrę i Ledieniow poprawił wynik na 2:0. W 71 minucie, po indywidualnej akcji, Kamil Jackiewicz podwyższył wynik na 3:0.
jk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!