Dzięki naszej publikacji pani Zofia Grzesikowska po 65 latach odnalazła w Elblągu swoją siostrę Teresę. W piątek (30.12) odwiedziła redakcję Dziennika Elbląskiego, by opowiedzieć o pierwszym spotkaniu z siostrą.
— Obydwie się tego spotkania bałyśmy, tą są przecież tak wielkie emocje... Pamiętam Terenię, jak miała 1,5 roku, a przed sobą ujrzałam starszą kobietę. Radość nasza jednak była ogromna, przeogromna, tak wielka, że trudno ją opisać — mówi Zofia Grzesikowska.— Teresa zaprosiła mnie i męża do Elbląga, uparła się, że ona i jej mąż przyjadą po nas samochodem do Gdyni. I tak właśnie zrobili.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!