Już po raz czwarty na największym polskim lodowisku w Suchczu spotkali się miłośnicy zimowych szaleństw. Przybyli nie tylko z pobliskiego Elbląga, ale i odległych miejscowości. Oba parkingi zapełnione były samochodami z najróżniejszymi tablicami rejestracyjnymi. Ale na lodzie tłoku nie było!
W końcu Zalew Wiślany to ogromna przestrzeń. Nawet mały jego "skrawek" na jakim bawili się goście, to obszar kilku piłkarskich boisk! Było więc dużo miejsca dla łyżwiarzy, saneczkarzy i bojerowców.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!