Reklama

Po alkoholu niektórzy zapominają o rodzinnej atmosferze

24/12/2010 09:45

W Wigilię rzeczywiście mówimy do siebie "ludzkim głosem". Kiedy jednak na świątecznym stole pojawia się alkohol, niektórzy zapominają o rodzinnej atmosferze - mówi nadkomisarz Anna Fic z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Święta 
Bożego Narodzenia to czas wzmożonej pracy policjantów prewencji. Mimo świątecznej, podniosłej i rodzinnej atmosfery, patrole mają pełne ręce roboty. Jak podsumowują policjanci, w Wigilię rzeczywiście mówimy do siebie „ludzkim głosem”. Jednak dzień później, kiedy na świątecznym stole pojawia się alkohol, niektórzy zapominają o rodzinnej atmosferze - mówi nadkomisarz Anna Fic z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.


Podczas ubiegłorocznych świąt policjanci z Warmii i Mazur byli wzywani na miejsce ponad 1100 interwencji. 372 zgłoszenia dotyczyły zdarzeń zaistniałych w domach.
- Dochodzi do karczemnych awantur, rękoczynów, ludzie wypominają sobie stare żale, majątek. W efekcie biesiadnicy zza stołu trafiają prosto do policyjnego aresztu - tłumaczy Anna Fic.

Najwięcej takich zgłoszeń odnotowano w pierwszy i drugi dzień świąt, w sumie 281. Ze statystyk policyjnych wynika także, że prawie dwukrotnie częściej do zakłóceń spokoju dochodzi w miastach.

Czasem wystarczy sam przyjazd funkcjonariuszy, by ostudzić gorącą atmosferę. Jednak cześć interwencji kończy się zatrzymaniem agresorów w policyjnym areszcie.


Warto pamiętać, że oprócz kosztów (102 zł), sprawca awantury może stanąć przed sądem. W zależności od okoliczności zdarzenia, interwencja policji dotycząca zakłócenia spokoju i porządku publicznego, złośliwego niepokojenia, nieobyczajnego wybryku, nieprzyzwoitego zachowania, zaśmiecania może zakończyć się ukaraniem sprawcy wykroczenia mandatem, wnioskiem do sądu o ukaranie, a w konsekwencji grzywną do 5 tysięcy złotych, ograniczeniem wolności, czy naganą.

- Zdarza się, że awantura przeistacza się w bójkę, pobicie, naruszenie nietykalności cielesnej, uszkodzenie ciała, groźbę karalną, naruszenie miru domowego i wtedy sprawca może odpowiadać za przestępstwo, a co za tym idzie trafić na kilka lat do więzienia - dodaje Anna Fic.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama