Czy pani wie, co to jest klimatyzacja? Po co tutaj nawiew? Przecież wystarczy, że się drzwi otwierają na przystankach - usłyszała od kierowcy miejskiego autobusu nasza Czytelniczka. Sytuacja miała miejsce w poniedziałkowe przedpołudnie w autobusie linii numer 13.
— Zapytałam, bo w pojeździe było bardzo duszno — pisze Czytelniczka. — Pomimo tego, że jechałam tylko kilka przystanków czułam się jak w saunie. Obok mnie siedziały starsze osoby, które chusteczkami wycierały pot z czoła. Jak relacjonuje mieszkanka Elbląga autobus był jednym z nowszych pojazdów. — Nie można było otworzyć okna — pisze Czytelniczka. — Moim zdaniem przystosowany był po prostu do klimatyzacji, albo chociaż nawiewów, które jednak były wyłączone.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!