To był istny czarny poniedziałek — mówi Agnieszka Wierzbicka, kierowniczka elbląskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. — Rano przy wjeździe do Elbląga znaleźliśmy worek ze szczeniakami. A to jeszcze nie był koniec. Tego dnia trafiło do nas aż 12 piesków. Teraz szukamy dla nich domu.
Dzisiejszy dzień, był wyjątkowy pod względem liczby psów, które trafiły do schroniska. Jednak sytuacja w "domu" dla bezdomnych zwierząt od jakiegoś czasu jest dramatyczna. Elbląskie schronisko praktycznie pęka w szwach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!