Reklama

Pogrzeb zamordowanej Eweliny. "Tej zbrodni nie przebaczymy"

25/05/2011 21:13

W środę (25.05) na cmentarzu w Pasłęku pochowano piętnastoletnią Ewelinę. Dziewczynka została brutalnie zamordowana w ubiegły piątek w lesie pod Lepnem. Pożegnało ją kilkuset mieszkańców gminy Rychliki. Wszyscy łączyli się w bólu z ogólnie lubianą i szanowaną rodziną.

Córeczko moja, córeczko moja — szlochała matka piętnastoletniej Eweliny, gdy trumnę z ciałem jej tragicznie zmarłej córki składano w środę do grobu w Pasłęku. Kobieta osunęła się na kolana, cały czas, choć już bez słów, szlochając. Obok znalazł się mąż. Na jego ramieniu rączkę położył najmłodszy, niespełna sześcioletni synek.
O godzinie 14 wyniesiono ze świątyni białą trumnę z ciałem Ewelinki.
 Za trumną szła pogrążona w żałobie najbliższa rodzina - ojciec, matka, rodzeństwo. Szli, ale jakby ich nie było. Ból i cierpienie oddzielały ich niewidzialną ścianą od reszty żałobników. 

W Rychlikach dokąd przewieziono ciało Ewelinki pożegnała ją cała szkolna społeczność. Trumnę dziewczynki niesiono do znajdującego się na wzniesieniu kościoła. Gdy kondukt mijał sąsiadującą ze świątynią szkołę rozległ się dzwonek szkolny. Zamilkł dopiero wtedy, gdy trumnę wniesiono do kościoła. Zamordowaną dziewczynę żegnali uczniowie i nauczyciele - każdy trzymał w dłoni białą różę.


— Dzisiaj rano nie wiedziałem, czy dojdę do kościoła — przyznał na początku mszy świętej ks. Tadeusz Parda. Nie krył emocji: — Sprawcę tego bestialskiego czynu nie można nazwać człowiekiem. Czy można w ogóle mówić o przebaczeniu? — dodał ks. Parda .
Emocji nie kryła także Elżbieta Biczak, dyrektorka Zespołu Szkół w Rychlikach, gdzie uczyła się 15-latka.
— Ewelinko, pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci — mówiła. — To co cię spotkało jest niewyobrażalne, ale Bóg oszczędzi ci widoku twojego oprawcy. Już go nigdy nie spotkasz. 


Wszyscy zadawali sobie pytanie, dlaczego dziewczynę o złotym sercu, kochającą wszystkich i wszystko, spotkał tak tragiczny los. Dlaczego to właśnie na jej drodze niespełna tydzień temu stanął zwyrodnialec, któremu miana człowieka odmówił nawet katolicki duchowny. Są zbrodnie, których przebaczyć człowiek nie będzie mógł, nie będzie zdolny, nigdy...
— Ewelinka jest już w innym świecie. Ale chce powiedzieć z pewnością swoim najbliższym: nie martwcie się, jestem tu, opiekuję się wami, i zapewniam, że nigdy nie przeżyjecie takiej tragedii — mówił ksiądz pod koniec żałobnego nabożeństwa.
 Ostatni etap ziemskiej podróży Ewelinki zakończył się na pasłęckim cmentarzu.
— Pozostaniesz w naszych sercach na zawsze. Trudno powiedzieć Ci, Ewelinko, żegnaj. Mówimy Ci więc wszyscy - do widzenia — pożegnał dziewczynkę ksiądz Parda.

Witold Chrzanowski

[gallery=4]15206[/gallery]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=3TAQ0mfumDM[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama