Reklama

Policja wyjaśnia przyczynę śmierci siedemnastoletniej ratowniczki

29/07/2010 11:20



Policja wyjaśnia co spowodowało śmierć 17-letniej ratowniczki Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziewczyna trafiła do szpitala prosto z elbląskiego kąpieliska, gdzie straciła przytomność podczas rutynowych ćwiczeń.



— W miniony piątek 17-latka uczestniczyła w rutynowych ćwiczeniach ratowników na kąpielisku miejskim — mówi młodszy aspirant Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego policji w Elblągu. — Jeden z ratowników w pewnym momencie zauważył, że 17-latka ma zanurzoną głowę w wodzie, była nieprzytomna. Stwierdzono także zatrzymanie akcji serca. Ratownicy wyciągnęli ją z wody i rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy. Na miejsce przyjechała karetka.
Po przywrócenie akcji serca 17-latka została przewieziona do szpitala. Tam, nie odzyskując przytomności, zmarła w miniony wtorek. 
— Prokurator zarządził sekcję zwłok, która wyjaśni przyczynę śmierci — mówi mł. asp. Nowacki.


Bożena Ruszkowska, prezes Elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, podobnie jak wszyscy elbląscy ratownicy, jest wstrząśnięta śmiercią nastolatki.
— W wakacje uczestniczyła w dyżurach społecznych. Skończyła kurs ratownika i zgodnie z regulaminem naszej organizacji każdy musi przepracować 100 godzin społecznie na jej rzecz — wyjaśnia. — To była nasza koleżanka... Cała ta sytuacja to olbrzymie obciążenie dla ratowników, część jest tak wstrząśnięta, że nie chce pracować. Poczekajmy na wyniki sekcji zwłok — dodaje łamiącym się głosem. 
O tragedii nie chcą rozmawiać ratownicy z kąpieliska miejskiego, z którymi 17-latka pilnowała bezpieczeństwa kąpiących się. 
— Jesteśmy wstrząśnięci tym, co się stało — powiedzieli nam wczoraj, kiedy odwiedziliśmy basen przy ul. Spacerowej. 



Arkadiusz Kolpert


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama