Podczas jednej z wrześniowych interwencji elbląscy policjanci natrafili na sytuację, której nie dało się potraktować jak zwykłego zgłoszenia. W jednym z mieszkań znaleźli 25-letniego Andrzeja i jego ciężko chorą matkę Małgorzatę. W lodówce były jedynie cztery kromki chleba i jogurt, a w portfelu mężczyzna miał zaledwie 50 złotych.
Niektóre interwencje zostają w pamięci na długo. Tak było w przypadku sierż. Inez Zborowskiej z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. Policjantka po tej interwencji postanowiła sporządzić służbową notatkę – nie tylko z obowiązku, ale także, jak sama przyznaje, z potrzeby pokazania ludzkiego dramatu.
„Służbową notatkę z interwencji dotyczącą niepokojących sąsiadów jęków kobiety postanowiłam sporządzić nie tylko ze służbowego obowiązku, ale także za namową funkcjonariuszy, rodziny i bliskich, którzy podobnie jak ja poczuli, że tej historii nie można pozostawić bez echa” – napisała sierż. Zborowska.
Noc, która na zawsze zostanie w pamięci
Policjanci zostali wezwani do mieszkania, z którego sąsiedzi słyszeli niepokojące jęki kobiety. Na miejscu zastali 25-letniego mężczyznę oraz jego 50-letnią matkę, leżącą na łóżku i co chwilę wzywającą imię syna.
– Służbę w referacie patrolowo-interwencyjnym pełnię od pięciu lat. Przez ten czas zobaczyłam wiele, lecz ta historia wyjątkowo mnie poruszyła – mówi sierż. Zborowska.
Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Kobieta trafiła do szpitala, jednak po krótkim badaniu została odesłana do domu. Choruje na pląsawicę Huntingtona – poważną chorobę neurologiczną z objawami psychicznymi.
Cztery kromki chleba i jeden jogurt
Warunki, jakie zastali funkcjonariusze, były dramatyczne. W mieszkaniu brakowało wszystkiego: pościeli, ubrań, leków, pieluch, środków czystości, a przede wszystkim jedzenia.
– Gdy zapytałam 25-latka o całą sytuację, okazało się, że jest ona bardzo skomplikowana – wspomina policjantka. – Dotychczas mieszkał z matką w Gdańsku. Po sprzedaży mieszkania przez siostrę i jej wyprowadzce na drugi koniec Polski Andrzej został sam z chorą matką. Przeprowadzili się do Elbląga, żeby mógł się nią opiekować. Po przeprowadzce wstrzymano im jednak wszelkie świadczenia i zasiłek dla osób niepełnosprawnych.
Mężczyzna utrzymywał się z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży telewizora i telefonu. W dniu interwencji miał przy sobie zaledwie 50 zł.
Pomoc, która przyszła z serca
Elbląscy funkcjonariusze nie zakończyli sprawy wraz z interwencją. Następnego dnia z własnych środków kupili rodzinie najpotrzebniejsze rzeczy: garnki, koce, leki, ubrania, naczynia i środki czystości.
– Już rano pojechaliśmy do nich z zakupami. Chcieliśmy, by mieli choć minimum do życia – mówi sierż. Zborowska. – Koledzy i koleżanki z pracy również zaangażowali się w pomoc. Moja mama gotuje dla pani Małgorzaty zupy, bo przez chorobę ma problemy z przełykaniem. Wciąż dostarczamy Andrzejowi jedzenie i środki czystości.
W pomoc zaangażowali się również inni policjanci: st. post. Wioletta Charewicz, st. post. Tomasz Noga oraz st. post. Damian Mikosz.
– W czasie wolnym od służby pomagaliśmy Andrzejowi w takich czynnościach jak podniesienie mamy z łóżka, zaprowadzenie do toalety czy umycie po czynnościach fizjologicznych – mówi Wioletta Charewicz.
Jedno słowo potrafi zmienić bardzo wiele
– W ciągu pięciu lat służby widziałam wiele dramatów, ale nigdy wcześniej nie czułam takiej bezsilności i tak ogromnej potrzeby, by pomóc – mówi policjantka. – Jedno proste „dziękuję” od tej rodziny i uśmiech Andrzeja potrafią zmienić bardzo wiele. Widzimy, jak ogromną siłę ma dobroć i jak niewiele trzeba, by dać drugiemu człowiekowi nadzieję.
Policjanci dziękują wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc i proszą o dalsze wsparcie. – Jeśli ktokolwiek może pomóc: dobrym słowem, wsparciem finansowym, prawnym czy rzeczowym, niech wyciągnie rękę do Andrzeja i jego mamy. Zostali sami, a każda forma wsparcia może odmienić ich codzienność – apelują.
Zbiórka prowadzona jest na stronie pomagam.pl pod nazwą „Pomoc dla Andrzeja i Małgorzaty”. Zgromadzone środki zostaną przeznaczone na zakup leków, żywności i artykułów higienicznych.
red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze