Rolnicy i urzędnicy wciąż liczą straty po nawałnicy sprzed półtora tygodnia, ale już wiadomo, że bilans będzie porażający: ani rodzinne portfele, ani kasa gminy nie podźwigną ciężaru czekających je wydatków. Burmistrz Młynar liczy na pomoc wojewody.
Zryte przez wodę drogi, zerwany most, doszczędnie zniszczone przepusty, duże straty w gospodarstwach rolnych - to wyzwanie, z którym muszą się zmierzyć samorządowcy z Młynar. — Sami sobie na pewno nie poradzimy — nie ma wątpliwości Ryszard Zając, burmistrz Młynar. — Przygotowujemy teraz dokładną dokumentację strat, żeby wystąpić do wojewody o finansowe wsparcie z powodziowej puli.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!